SZYBKIE INFO:

HOT NEWS!

Obczajcie HomoFascynacje - nowe, gorące opowiadanie zawitało na ich łamy :)

wtorek, 18 listopada 2014

Jak przelecieć grzecznego chłopaka na pierwszej randce - 17 sprawdzonych rad


W seksie na pierwszej randce nie ma nic złego, pod warunkiem, że obie strony tego chcą, jest miło i że seks jest bezpieczny. Mając to na uwadze - oraz fakt, że masz wpływ na rozwój sytuacji - dziś powiem Ci, jak zaciągnąć do łóżka nowo poznanego kolegę z tzw. dobrego domu.

Albo przynajmniej znacząco zwiększyć szansę, że tak się stanie...

Koledzy z dobrych domów charakteryzują się tym, że mają zasady. To znaczy nie idą do łóżka na pierwszej randce, bo mogłoby się okazać, że są łatwi. W głębi duszy jednak tak naprawdę każdy chce się dobrze bawić. I po cóż psuć sobie zabawę jakimiś zasadami?

Dlatego dziś garść sprawdzonych i skutecznych porad, jak zwiększyć szansę, byście od razu wylądowali tam, gdzie obaj tego chcecie :)


1. Zrób dobre pierwsze wrażenie


Spotkajcie się w miejscu publicznym - by on czuł się bezpieczny.

Zadbaj, by było to miejsce dobrze oświetlone, bo zacienione zaułki źle się kojarzą. A poza tym będziecie chcieli się sobie dobrze przyjrzeć. On oceni Twoją atrakcyjność - Ty jego.

Nie muszę mówić, że masz dobrze wyglądać i ładne pachnieć, prawda?

Przed randką nie wal konia - masz mieć wysoki poziom hormonów. Co więcej - nakręć się seksualnie, np. oglądaniem pornola.

Nie przesadzaj też z antyperspirantami - dobrze, jeśli będziesz LEKKO spocony... Czemu? Bo w Twoim pocie unoszą się feromony, które będę go pociągać.

Jedz też cynamon, by Twój pot ładnie pachniał.


2. Każ mu wybrać miejsce, gdzie będziecie mogli spokojnie porozmawiać


Nie każ mu wsiadać do auta od razu - nikt normalny nie zrobi tego z nowo poznaną osobą.

Zapytaj go, czy zna jakieś spokojne, ustronne miejsce, w którym będzie czuł się bezpiecznie, które dobrze mu się kojarzy i w którym będziecie mogli porozmawiać z dala od ciekawskich uszu i oczu.

Tak postawione kryteria sprawią, że wybierze miejsce, w którym o wiele łatwiej będzie Ci go uwieść.

Dyskoteka raczej odpada - ciężko tam pogadać.


3. Zadawaj ekscytujące pytania



"Jaki jest Twój ulubiony kolor?" - sorry, to wieje nudą.

Ale "Czy całowałeś się kiedyś na pierwszej randce?" - brzmi lepiej :)

Po pierwsze dlatego, że wróci myślami do takiej chwili. A po drugie - że uruchomi schematy myślowe, które zadecydowały, że uległ tamtemu facetowi.

Kalibruj jego stan. Jeśli miał z tamtym facetem niemiłe emocje - zobaczysz to na jego twarzy. Natychmiast powiedz, by wspomniał takiego, z którym historia dobrze się skończyła.

Jak odpowie, to drąż temat. Spytaj, dlaczego akurat tamten facet. Spytaj, co w nim było. Jak się zachowywał.

Da Ci w ten sposób mnóstwo cennych informacji. Przede wszystkim - czy zaczął tamten facet, czy on sam. Co w nim było, że mu się spodobał. 


4. Używaj zdobytych informacji


Powiedzmy, że tamten jego facet był inteligentny - i to spodobało się Twojemu nowemu koledze.

Zapamiętaj to, bo zrobisz z tego użytek.

Mianowicie opowiesz historię o sobie, która dowodzi w sposób jasny, że też jesteś inteligentny. Powiesz, że jako dziecko fascynowałeś się kosmosem. A na komunię dostałeś od rodziców lunetę, przez którą prowadziłeś obserwację księżyca.

Kumasz bazę?

A jeśli jemu podobają się faceci uczynni?

Powiesz, że masz miłą sąsiadkę, której zawsze wnosisz zakupy i otwierasz jej drzwi windy. Że raz jechałeś 200 km do kolegi w innym mieście, by pomóc mu w przeprowadzce.

Innymi słowy - nie wyrażając się wprost, masz mu się wbić w jego schemat fajnego faceta. Jeśli fajny facet to dla niego imprezowicz - opowiedz o jakiejś akcji na imprezie, na której byłeś. Jeśli on woli nieśmiałych introwertyków - opowiedz, że bierzesz kota na kolana i czytujesz sonety, pijąc kawę.


5. Łap z nim dobry kontakt



Odzwierciedlaj jego postawę ciała. Jeśli on rozwali się na kanapie, ty zrób to samo. Jeśli się uśmiechnie - odwzajemnij uśmiech. W ten sposób uzna Cię za podobnego do siebie i łatwiej będzie Ci na niego wpłynąć.

Dopasuj się także sposobem mówienia - tonem głosu itd. Powiesz, że to manipulacja. A ja Ci powiem, że jak ktoś kogoś szanuje, to podświadomie go naśladuje. To się nazywa mirroring.

Pamiętaj - to miecz obosieczny. Ty też narażasz się automatycznie na jego sugestie. Jeśli nagle powie o Tobie coś niefajnego - dotknie Cię to bardziej, gdy będziesz miał podobną pozycję ciała do niego.


6. Kręć w głowie porno




Ta technika jest zaiste genialna w swojej prostocie - choć wymaga pewnych ćwiczeń.

Gdy już złapiesz z nim porozumienie, rozmawiając z nim - tuż za nim wizualizuj czyste, hedonistyczne gejowskie porno. Zobacz za nim te wielkie, ospermione, ciężkie kutasy i jęczących, nagich facetów, którzy ze sobą ochoczo kopulują.

Po co?

Twoje źrenice się rozszerzą, skoczy Ci puls, staniesz się podjarany. On odbierze to jako sygnał seksualnego zainteresowania Tobą. Pomyśli, że tak na Ciebie działa (może i działa, a może trzeba temu dopomóc).


7. Przerwij kontakt i sprawdź, co się stanie


Skasuj w głowie porno i zmień pozycję, ton głosu. Zmień się w kamienną fasadę, niedostępnego samca alpha, odsuń się od niego, zmień tonację swoich wypowiedzi na chłodniejszą.

I sprawdź, jak reaguje.

Podąża za Tobą? Też zmienił się tak, jak Ty? To dobry znak - znaczy, że się rozumiecie.

Co więcej - jeśli nabrał na Ciebie ochoty, szybko zauważysz, że się frustruje.


8. Zmieniaj scenerię


Jeśli to tzw. chłopak z dobrego domu - będzie miał jednak opory, żeby się z Tobą pieprzyć na pierwszej randce. Dobrzy chłopcy mają przekonanie, że muszą kogoś lepiej poznać, by się z nim ruchnąć.

Kiedy będzie miał takie przekonanie, że już Cię lepiej poznał?

To proste - gdy będzie miał w swojej głowie kilka obrazów i sytuacji z twoim udziałem.

Dlatego w knajpie posiedzicie pół godzinki, a potem spacer. Do następnej. Ewentualnie wybierz jakiś miły zakątek miasta czy łono przyrody.

Tam spędzicie pół godziny i znów zmiana.

Ma mieć wrażenie, że przeżył z Tobą coś więcej. Ma już z Tobą jakieś doświadczenia.


9. Stwórz wrażenie, że znacie się od dawna


Oczywiście jeśli on ma takie wrażenie o Tobie - to zwiększa szansę, że pójdzie z Tobą do łóżka.

Dlatego poruszaj z nim wiele różnych tematów.

Pogadajcie o filmach, o muzyce, o sztuce, sporcie - czymkolwiek się on interesuje. Poświęć każdemu tematowi chwilę, drąż go przez moment, a potem zmień temat na inny.

Ma być "szeroko i głęboko".

Muzyka? Jakiej słuchasz? A co Ci się podoba w tej muzyce? A co sądzisz o zespole X? Co lubisz w piosenkarce Y? Aha... Okej. Tak czy inaczej - a jakie filmy oglądasz?...


10. Znajdź pretekst, byście znaleźli się sami



Ekstremalny przykład: kup puszkę coli, wstrząśnij nią tak, by eksplodowała przy otwarciu. Odprowadź go do domu, a pod bramą otwórz puszę i oblej się colą. Spytaj, czy możesz do niego wejść by się umyć.

Odmówi? Nie sądzę.

Spytaj, czy nie ma koszulki na zmianę. Przebierz się przy nim, niech zobaczy kawałek Twojego ciała...

Ale okej, może to rzeczywiście ekstremalny sposób.

Przed pierwszą randką dowiedz się, czym się interesuje. I pomyśl, czy możesz go jakoś zwabić do siebie. Jeśli jara go np. dzierganie serwetek, może się okazać, że akurat masz w domu wspaniałą książkę na ten temat.

Która leży między gejowskimi pornolami na stoliku tuż obok Twojego łóżka...

Może się też okazać, że masz w domu kilka motyli, którymi on się tak interesuje.

Albo kolekcję swoich fotografii - skoro on tak bardzo lubi fotografować.


11. Nakarm go


Jest Twoim dzieckiem, o które dbasz. Ugotuj mu coś i nakarm go. Centralnie weź łyżeczkę i wsadź mu do dzióbka - prosząc ładnie, by spróbował, czy mu smakuje.

To tzw. regresja wiekowa. Wróci podświadomie do swoich wspomnień z dzieciństwa i zacznie projektować, że jesteś jego rodzicem - czyli kimś, kogo kocha.

Nakarmienie faceta to jeden ze skuteczniejszych sposobów na zdobycie jego sympatii.

Pikantne rzeczy sprawiają, że wydzielamy endorfiny - hormony ekscytacji i radości. Pamiętaj o tym.


12. Zrób mu drinka


Jeśli na drugi dzień po seksie z Tobą będzie miał wyrzuty i będzie się wyzywał w myślach od "łatwych szmat" - lepiej niech winę za to zwali nie na Ciebie, ani nie na siebie.

Ale na alkohol.


13. Toruj drogę do łóżka



Gdy ludzie słyszą słowo "biblioteka" - mówią nieświadomie i kilka decybeli ciszej. Gdy słyszą słowo "starość" - chodzą nieco wolniej.

A co, gdy wpleciesz słowa: seks, bezpieczeństwo, zabawa...?

Domyślasz się, co?

Używaj tych słów, ile się tylko da. Seksualne metafory, aluzje, odpowiednia intonacja też zrobią swoje.

Uderzaj też w ogólne zasady i wartości.

"Kiedyś spotkałem gościa, który grał w pornolu. Był bardzo otwarty seksualnie, swobodny i wyzwolony. Powiedział, że seks nawet z obcym facetem nie jest niczym złym, jeśli to dobra zabawa i obu sprawia radość."


14. Dotykaj go przy każdej okazji



To cholernie ważne!

On musi wiedzieć, że dotykanie się z Tobą jest czymś naturalnym. Gdy mówisz, połóż mu dłoń na ramieniu. Klepnij go po plecach w przyjacielskim odruchu. Rób to swobodnie i naturalnie, to część Twojej życzliwości i serdeczności. Tak wyrażasz sympatię.

Gdy będziecie w miejscu prywatnym - możesz pozwolić sobie na nieco więcej. Poprawić mu odrobinkę włosy, pokazać widok za oknem, delikatnie obejmując jego ramiona (by go nakierować oczywiście na widok haha).

Zbliż się do niego - jak na romantycznych filmach - niby przez przypadek. Niby po coś sięgasz. Sprawdź, jak reaguje na otarcie się o jego prywatność. Na bliski kontakt wzrokowy.


15. Popatrz mu na usta



Powiedz, że ostatnio niemal w każdym filmie jakiś facet całuje się z facetem. I popatrz na jego usta. Oblizał je? Napęczniały od krwi? Są gotowe, by je całować.

Spytaj go, czy lubi się całować. Spytaj, czy był kiedyś tak podniecony w obecności faceta, że z trudem się powstrzymywał. Spytaj, czy zdarzało mu się zabawić z kolegami i jak mu się to bardzo podobało. Spytaj, czy brał kiedyś prysznic z kumplem. Czy kąpał się z nim nago.

Twoje pytania i odpowiedzi sprawią, że krew odpłynie mu z mózgu do penisa.


16. Przygotuj się zawczasu



Żebyś na ostatnią chwilę nie golił jaj, nie szukał gumek czy dezodorantu.

Przygotuj także łóżko i sypialnię. Ma być ciepło, miło i pachnąco. W tle ma lecieć fajna, odprężająca muzyka, która kojarzy się z seksem (są w niej odpowiednie słowa - więc nie puszczaj kurwa Mazurka Dąbrowskiego).

Zadbaj, by nikt wam nie wlazł w trakcie! Uprzedź współlokatorów itd.


17. Nie bądź zdesperowany


Desperacja odstraszy każdego.

A pojawia się, gdy zaczynasz tworzyć w głowie obraz, jak samotnie spędzasz wieczór bez niego, bo nie udało Ci się go ściągnąć do łóżka. I że jesteś taki biedny i samotny w związku z tym.

Jak nie wyjdzie - to trudno.

Świat się nie zawali. Więc miej dobry plan B - dobry film, wyjście z kumplami etc. jako alternatywę. To pomoże Ci się zdystansować i zrozumieć, że masz życie poza tym gościem.

***

Zanim zalejecie mnie falą krytyki za ten wpis - że oto DreamWalker pokazuje, jak bezdusznie manipulować ludźmi - pozwól, że wyjaśnię Ci kilka rzeczy:
  • Ludzie to nie przedmioty - w związku z tym sami wybierają reakcję na bodźce, jakie im serwujesz. Manipulować można penisem w dupie chłopaka, ale nie chłopakiem, który jest niezależnym, samodzielnym bytem. Jeśli Ci zatem ulega, to dlatego, że tego chce.
  • Geje generalnie chcą uprawiać seks - ale niekoniecznie z każdym, wszędzie i zawsze. Ułatwiając mu wybór nie robisz nic złego - tak, jak nic złego nie robi agent nieruchomości, który chce Ci zaprezentować fajne mieszkanie z jak najlepszej strony. Doprowadzając kogoś do orgazmu - nie robisz mu krzywdy.
  • Twoja oferta jest uczciwa - oferujesz mu spędzenie miłego wieczoru w Twoim towarzystwie. Cóż w tym złego? Cóż złego, że czynisz wysiłki, by wypaść dobrze w jego oczach? A kto tego nie robi? Ty też to robisz - tyle, że lepiej :)

Jak widzisz fajnego chłopaka - chcesz mu dać dobre doświadczenia z Twoim udziałem, czyż nie? Więc teraz mniej więcej wiesz, jak to robić :)

Być może - jeśliś cnotliwy i ostrożny - będziesz teraz baczniej przyglądał się na randkach facetom i analizował, czy "oni nie stosują na Tobie" jednej z powyższych porad.

Może być tak, że będą to robić nieświadomie (niektórzy mają to "w sobie"). Może być też, że czytali ten artykuł, i robią to chamy celowo, żeby Ci było fajnie.

Co za różnica?


Żadna. Jeśli facet Ci się podoba i chcesz się z nim przespać - po prostu ulegnij. A jak nie, to przerwij randkę, podziękuj i wyjdź.

Więc wrzuć na luz, ulegnij wpływowi, baw się i komentuj :)

18 komentarzy:

  1. Hmmm...sam sprawdziłeś te metody? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Część tak, część to konkluzja z doświadczeń innych osób :)

      Usuń
  2. bardzo podoba mi się Twoja otwartość i podejście do życia, czekam na kolejne artykuły nawet jeśli nie komentuje na bieżąco :) bardzo podoba mi się też artykuł "Co tracisz nie tworząc swojego życia" bardzo pomocny na moją obecną sytuacje. DZIĘKI !

    OdpowiedzUsuń
  3. A co zrobic zeby zatrzymać faceta przy sobie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szukaj na blogu tego tematu - jest na 100%.

      Usuń
  4. Autor mógłby spokojnie napisać instrukcję obsługi faceta od A do Z. ;)
    Czekam(y) na (jak naj)więcej wpisów!

    OdpowiedzUsuń
  5. jak komuś powiedzieć, że jestem gejem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy od tego, komu chcesz powiedzieć, dlaczego chcesz mu powiedzieć i w jakich okolicznościach.

      Usuń
  6. To fakt, najarałem się. Bez tego pewnie bym powiedział, że to bardzo sensowny wpis. Nie, więcej - mądry. A tak to powiem, że jesteś za-ebisty ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Heh, szkoda, że nie odpowiedziałeś po pierwszych 30 sekundach, bo już miałem taki film w głowie... Z Tobą ;) Nie, nie pornola. Delikatny erotyk..
    Dobra, spadam, bo zaczyna sie pornol :D

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja chciałbym zobaczyć Twòj mòzg nago :)
    Podzielę się mym skromnym doświadczeniem. Otòż mam 31 lat i dla mnie zaciągnięcie do łòżka młodego chłopca - 18 lat jest albo bardzo łatwe albo niemożliwe. Otòż zauważyłem, że jest taki target w młodym wieku, ktòry kręci sam fakt, że jestem starszy. I nie ma dla nich większego znaczenia aspekt mojej atrakcyjności. Szczerze mòwiąc uwielbiam sex z młodszymi od siebie. Udaje mi się to bez aż takich podchodòw albo wcale, bo jestem np za stary. Co do chłopcòw z dobrego domu, to oni wcale nie są cnotliwi, tylko takich grają, a marzą o tym by wypić moją spermę :)
    Nie mòwię, że zawsze to się udaje, ale udaje mi się :)
    Problem jest gdzie indziej, że kogoś kogo naprawdę bym chciał zaciągnąć do łòżka, bo podoba mi się jego umyśł i ciało, to raczej mi się nigdy nie uda.

    Marcin

    OdpowiedzUsuń
  9. Od jakiegoś czasu mam wrażenie, że coraz bardziej szufladkujesz każdego geja jako kogoś kto myśli tylko o seksie, nie ma żadnych zasad, a jeśli je ma, to udaje tylko cnotkę/świętoszka itd. Sam blog z dość poważnego, prezentującego jakieś idee, coraz bardziej schodzi do poziomu pudelka czy innego brukowca ratującego się przed spadkiem "sprzedaży" szukaniem jakichś prymitywnych tematów (w tym wypadku seksu na wszelkie sposoby). Mimo że już kilka osób dużo wcześniej zwracało na to uwagę, np. pytając jak się mają te porno-obrazki do treści "aseksualnych" wpisów... Przyznałeś, że dzięki nim czytelnicy dłużej zatrzymują się na blogu. To może lepiej w ogóle zrobić z tego porno-bloga, to pobijesz rekord oglądalności (chyba nie łudzisz się, że ktoś kogo przyciągają głównie porno-obrazki wczytują się we wpisy nie związane z seksem). Naprawdę to są Twoje ambicje? Byłeś "niszowym" Autorem (co do tematyki bloga), a coraz bardziej wkraczasz w manię seksu, a takich blogów jest już mnóstwo. Sam zauważyłeś, że powyższy wpis to nauka czystej postaci manipulacji innymi (i nic nie pomoże dopisywana na koniec do tego jakaś usprawiedliwiająca ideologia). Mam nadzieję, że to tylko Twój jakiś chwilowy kryzys opętania seksem, że przepracujesz to ze swoim terapeutą i w następnych miesiącach (śledzę na blogu Twoją drogę z opóźnieniem) wrócisz na drogę samorozwoju i samodoskonalenia, czego szczerze Ci życzę ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli już o szufladkowaniu mówimy - to ja Ci życzę, żebyś przestał szufladkować autorów blogów na "poważnych" i tych z "poziomu podelka".

      I spokoju ducha i przestania doszukiwania się w każdym artykule o seksie jakichś moich problemów. Przypomnę, że jedyne, jakie możesz rozwiązać, to swoje.

      "brukowca ratującego się przed spadkiem "sprzedaży""

      O ile wiem, niczego nie sprzedaję. I nikogo do niczego nie zmuszam - także do oglądania porno.

      "szukaniem jakichś prymitywnych tematów (w tym wypadku seksu na wszelkie sposoby)"

      Dla Ciebie seks jest prymitywny. Dla mnie jest sztuką, duchowością i elementem udanego życia. Nasze podejście do seksu bardzo dużo zdradza. Także o Tobie.

      "jak się mają te porno-obrazki do treści "aseksualnych" wpisów... Przyznałeś, że dzięki nim czytelnicy dłużej zatrzymują się na blogu."

      I to jest prawda. I zdziwiłbyś się, jak wiele osób, po zwaleniu konia, ma ochotę porozmawiać na głębsze tematy.

      "To może lepiej w ogóle zrobić z tego porno-bloga, to pobijesz rekord oglądalności"

      To już jest porno blog. I już pobił rekordy.

      "Byłeś "niszowym" Autorem (co do tematyki bloga), a coraz bardziej wkraczasz w manię seksu, a takich blogów jest już mnóstwo"

      Takich blogów, jak mój, nie ma nigdzie.

      "Mam nadzieję, że to tylko Twój jakiś chwilowy kryzys opętania seksem, że przepracujesz to ze swoim terapeutą i w następnych miesiącach (śledzę na blogu Twoją drogę z opóźnieniem) wrócisz na drogę samorozwoju i samodoskonalenia"

      O ja biedny, seksem opętany. Mój terapeuta wymiękł - jak go zgwałciłem, został gejem :)

      Pokój Tobie i Twojemu umysłowi.

      Usuń
  10. Obydwu panom, Arasowi Tęczowemu i DreamWalkerowi, polecam gorąco lekturę "Porozumienia bez przemocy" Marshalla Rosenberga. Jest tam mowa o tym, jak komunikować się bez agresji i przemocy i pozytywnie kształtować dzięki temu stosunki z innymi osobami.

    Piszę o tym, bo zrobiło mi się nieprzyjemnie, poczułem się nieswojo czytając zarówno wpis Arasa, jak i odpowiedź Dreamwalkera. Czytając je miałem uczucie, jakbym stał obok dwóch ludzi, którzy w napięciu, bez empatii dla rozmówcy, uderzają emocjonalnie w siebie nazwzajem albo bronią się adresując do rozmówcy ironiczne, a więc też nieprzyjemne komentarze. Bycie świadkiem takiej wymiany zdań rodzi w obserwatorze (w tym wypadku we mnie) skrępowanie i przykrość.

    Zdecydowałem się na ten wpis, bo wiele komentarzy DreamWalkera uważam za bardzo cenne i cieszyłem się widząc, że wynikają one z osobistego rozwoju autora, który doskonale rozumiem, bo sam też przeszedłem pewną, być może podobną, drogę rozwoju. Trzymam za autora bloga kciuki i polecam mu tę metodę komunikacji tytułem wymiany naszych doświadczeń. Rosenberg pozwolił mi samemu zmodyfikować sposób komunikowania się z bardzo pozytywnym skutkiem dla relacji z bliskimi i nie tylko.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja jestem chłopakiem z zasadami(po 30tce) ,wielu próbowało różnych sztuczek i nigdy nie złamałem zasady "nigdy nie na 1 spotkaniu". Jak mówię nie i ktoś nadal wierci temat to potrafi być naprawdę irytujące i może tylko odstraszać. Ja raczej polecał bym powściągliwość jak ktoś mówi nie to nie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Uważam, że stwierdzenie, że ci z dobrych domów robią tak, by nie wyjść na łatwych, jest bardzo obraźliwe i stygmatyzujące - robi z nas tępaków, którzy tylko myślą o tym, co ktoś inny sobie pomyśli. A ja na przykład zwyczajnie nie mam ochoty na seks z kimś, kogo ledwo poznałem, a ponadto jest to nieodpowiedzialne (i przez to nie nazwałbym tego "okej", jak to mówisz).

    OdpowiedzUsuń
  13. Coachingowe pierdololo. Szkoda, spodziewałem się fajnego tekstu.

    OdpowiedzUsuń

Umieszczanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu (w menu na górze). Musisz liczyć się z tym, że - jeśli Twój komentarz nie spełni jego warunków - nie pojawi się na tej stronie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

TOP 10 miesiąca