SZYBKIE INFO:

3 MLN WYŚWIETLEŃ - DZIĘKUJĘ!!! :)

Dzień obfity we wpisy - 2 nowe i oba o seksie :)

Na HomoFascynacjach nowe opowiadanie - zapraszam serdecznie :)

środa, 7 października 2015

Jak zminimalizować skutki kradzieży danych z gejowskich portali


Gejowskie serwisy randkowe i erotyczne są wyjątkowo narażone na ataki hakerów - ponieważ przechowują bardzo wrażliwe, osobiste dane na temat swoich użytkowników a także wielu ludziom nie pasują ze względów światopoglądowych. Takie serwisy, jak gay.pl, gejowo.pl czy fellow.pl padały już ofiarami cyberataków. I będą padać ponownie. Nie ma na to rady.

A specjaliści ostrzegają: nigdy nie ma 100% pewności, że jakiś serwis jest całkowicie bezpieczny. Dane mogą wyciec w każdej chwili. Co więcej - często nie trzeba być hakerem, by zidentyfikować osobę z gejowskiego profilu z imienia i nazwiska. Wystarczy pobawić się w detektywa.

Musisz zatem być bardzo ostrożny w publikowaniu swoich zdjęć i danych osobowych. Oto 8 zasad, których warto się trzymać, by zminimalizować negatywne skutki ewentualnego wycieku danych:


1. Nagie zdjęcia ok - ale zawsze bez twarzy

Nigdy nie publikuj swoich nagich zdjęć, na których widać także Twoją twarz. Zasada jest prosta - albo na zdjęciu jest Twoja twarz, albo genitalia. Nigdy razem.

W przypadku kradzieży danych lub nieautoryzowanego rozprzestrzeniania się fotki - ryzyko zidentyfikowania Cię jest znacznie mniejsze.

2. Adres e-mail bez danych osobowych

W przypadku wielu serwisów - chętnie podajemy swojego maila, wierząc, że nikt go nigdy nie zobaczy. Jednak w przypadku kradzieży danych - Twój mail może być pierwszą rzeczą, którą zobaczą ludzie. Jeśli w swoim adresie mailowym masz imię i nazwisko - identyfikacja Ciebie będzie dużo łatwiejsza.

3. Inne hasło w przypadku każdego serwisu

Gdy hakerzy dostaną Twoje hasło np. z gejowskiego serwisu randkowego - pierwsze, co robią, to sprawdzą, czy nie można się za jego pomocą włamać się na Twojego Facebooka (i inne serwisy). Jeśli tak - to spodziewaj się, że mogą oni tam opublikować to, co zamieściłeś na swoim gejowskim profilu...

4. Długie, trudne hasło

Im dłuższe hasło - tym trudniej je odgadnąć. Powinno liczyć minimum 10 znaków. Im więcej wykorzystuje małych, wielkich liter oraz cyfr i znaków specjalnych, tym lepiej. Ważne też, by hasło nie składało się z wyrazów słownikowych. Najlepsza metoda: wykorzystać pierwsze litery wyrazów jakiejś rymowanki czy wiersza, który znasz na pamięć. Na przykład:

Wlazł kotek na płotek i mruga - Wknpim

Ważne też, by nie tworzyć haseł według jakiegoś klucza - np. konstruować hasła poprzez wsteczne odczytanie nazwy serwisu (fellow - wollef) itp.

5. Zdjęcia twarzy - wybierz te, które opublikujesz tylko na gejowskich serwisach i nigdzie indziej

Jeśli opublikujesz to samo zdjęcie na gejowskim serwisie oraz w innym miejscu (np. na stronie internetowej swojej firmy) - można Cię będzie łatwo zidentyfikować za pomocą wyszukiwania obrazem.

Google bez problemu odnajduje zdjęcia profilowe z Facebooka (na szczęście innych nie). Jeśli takie zdjęcie opublikujesz na przykład na fellow - ktoś może je ściągnąć z fellow na dysk i wyszukać za jego pomocą Twój profil na FB.

To nie jest coś, co Ci się spodoba, prawda?

Dlatego na serwisach o podwyższonym ryzyku umieszczaj tylko takie zdjęcia, których nie opublikujesz nigdzie indziej (przynajmniej nie tam, gdzie zaindeksuje je Google).

6. Uważaj z unikalnymi opisami

Studiowałem dość nietypowy kierunek studiów, który istniał tylko, gdy ja studiowałem (to był kierunek dość eksperymentalny). Wystarczyło, że ktoś niepowołany przeczytał o tym na moim gejowskim profilu a wyszukał nazwę kierunku studiów w Google - mógł łatwo mnie znaleźć.

Rozważ więc 2 razy, nim zaczniesz się chwalić, że zdobyłeś nagrodę XYZ za np. napisanie książki na temat "zbierania jeżyn na Ukrainie", Twój kot ma na imię "IbrahimXL" albo że jesteś maniakiem "jedzenia sushi widelcem" - szczególnie, gdy chwaliłeś się tym gdzieś indziej. Sam podsuwasz unikalne frazy kluczowe, po których ktoś może Cię łatwo znaleźć za pomocą Google.

7. Kasuj maile

Fajnie jest czasem z kimś pogadać - mniej lub bardziej otwarcie - na fellow czy na kumpello. Jednak gdy zakończysz rozmowę - warto ją usunąć.

Gdy ktoś dobierze się do Twojej korespondencji - a niekoniecznie mogą to być osoby przyjazne - prawdopodobnie będą mogły Cię dość łatwo namierzyć za pomocą informacji, które wymienisz z innymi użytkownikami. Po co Ci ten stres?

Warto też podczas rozmowy z kimś za pośrednictwem takich portali trzymać się zasady, że wcześniej czy później Wasza rozmowa będzie publiczna. Niech to będzie taką motywacją do autocenzury.

8. Włącz dwuetapową weryfikację

Takie cuś oferuje na przykład Gmail.

Po podaniu hasła - Gmail poprosi Cię o wpisanie kodu, który przyjdzie SMSem na Twoją komórkę. W przypadku, gdy logujesz się ciągle na tym samym urządzeniu - ten etap będzie pomijany. Jednak gdy haker będzie miał Twoje hasło - i tak nie wlezie Ci na skrzynkę.

***

Coś pominąłem? Podziel się tym w komentarzu :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Umieszczanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu (w menu na górze). Musisz liczyć się z tym, że - jeśli Twój komentarz nie spełni jego warunków - nie pojawi się na tej stronie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

TOP 10 miesiąca