Jak pewnie wiesz już z Wikipedii, homoseksualizm to nie tylko zjawisko występujące wśród ludzi. Homo potrafią być też żyrafy, bizony, pingwiny czy łabędzie. Kiedyś czytałem o pewnym eksperymentcie, w którym z pewnej populacji rybek wyłowiono wszystkie osobniki homoseksualne (a było ich tam sporo). Naukowcy chcieli wiedzieć, co się stanie, gdyby nie było w niej gejów. Okazało się, że poziom agresji diametralnie wzrósł, ponieważ samce zaczęły ostro rywalizować o samice.
Wiesz, to ma sens. Jak już wcześniej wspomniałem, samce hetero są bardziej skłonne do agresji z prostego powodu - ich mózgi są bardziej czułe na działanie androgenów. Nasze mózgi generalnie olewają androgeny i dlatego my, Geje, przechodzimy okres dojrzewania o wiele mniej gwałtownie, niż nasi heterorówieśnicy. Być może natura ma w tym zamysł - rodzimy się, ponieważ jesteśmy pigułką na uspokojenie dla agresywnych męskich mózgów. Być może, zupełnie nieświadomie, dzięki swojej łagodności i asertywności, łagodzimy społeczne nastroje i zapobiegamy konfliktom.
W poście dotyczacym
gejdaru, czyli umiejętności rozpoznawania Gejów, napisałem, że zestresowane kobiety (np. wojną) mają większe szanse na urodzenie Geja. Ewolucja miała w tym "zamysł"* - skoro trwa jakiś zbrojny konflikt, świat jawi się jako miejsce stresujące - urodź Geja! To najlepszy sposób na to, by wszystkich uspokoić i zwiększyć w przyszłości szanse na pokój. W końcu nie walczymy jak heterycy o każdą dupę, nie zabijamy się z byle powodu. Jesteśmy o wiele bardziej czuli i wrażliwi, co - jak się okazuje - jest ogromną zaletą w kontekście świata, w którym ludzie napierdalają się z byle powodu.
Teraz myślę, że to pewna ironia losu. Pomyśl o tych wszystkich skrajnie prawicowych degeneruchach w stylu mocherowych babć, które przecież - bądź co bądź - żyją w stanie nieustającego konfliktu z całym światem, "cywilizacją śmierci" i innymi halucynacjami, które wytworzyły. Pomyśl, ilu Gejów musiały zupełnie nieświadomie spłodzić, sądząc, że świat jest poligonem walki pomiędzy dobrem a złem. O ironio - z pewnością najadły się przez to jeszcze więcej stresu.
Czyli Panowie dobra wiadomość - nie jesteśmy wynikiem jakiś niepożądanych mutacji czy czegoś w stym stylu - jesteśmy na swój, zupełnie nieświadomy sposób, potrzebni heterykom. Bez nas być może na lekcjach historii dzieci nie uczyłyby się, że były dwie wojny światowe, ale dziesięć. Masz więc całkiem przekonujący argument, gdy ktoś zacznie walić chrześcijańską gadką, że "to niemoralne być pedałem". Reklamacje proszę składać do matki natury, nie do mnie.
Do napisania!
* Wiem, wiem, ewolucja nie mogła mieć z tym zamysłu, bo nie działa celowo, ale wierzę, że zrozumiesz w całej swej mądrości, że to tylko skrót myślowy i chodzi mi o to, że być może populacje ludzkie, w których Geje się nie rodzili, po prostu wymordowały się nawzajem, a przetrwały tylko te, które szanowały Gejów, ponieważ łagodzili nastroje społeczne.