Przywykliśmy, że po prostu oddajemy się swoim popędom bez głębszej refleksji, jak, gdzie i kiedy się zaspokajać.
Jednak nie zawsze prowadzi to do możliwie największej satysfakcji seksualnej - tym bardziej, gdy 1) nie znamy jeszcze swojego ciała i nie testowaliśmy różnych podejść, 2) jesteśmy w związku, gdzie - prócz swojego libido - trzeba także brać pod uwagę libido partnera (partnerów :).
Dlatego dziś porozmawiamy sobie o różnych podejściach do rozładowywania swoich napięć (homo)seksualnych.
