Dziś będzie w kurwę ważna lekcja, która może uratować Twoją dupę przed inwestowaniem w kogoś, kto nie jest Tobą zainteresowany na dłuższą metę. Lekcja ta będzie o tzw. indykatorach zainteresowania (indicators of interest - IOI).
Czym one są?
IOI to sygnały, jakie daje Ci facet, gdy jest Tobą zainteresowany seksualnie bądź romantycznie. I nie mówię tutaj tylko o oczywistych znakach w stylu SMS'a: "Podobasz mi się, chcesz ze mną chodzić?" :) Mówię tutaj o umiejętności, którą sam w sobie rozwijam dość intensywnie - czyli zdolności do dostrzegania tych nawet najbardziej subtelnych wskazówek, że komuś wpadłeś w oko.
I wierz mi - to ważna inwestycja, bo może ona zaoszczędzić Ci sporo czasu i rozczarowań, kiedy to budujesz oczekiwania w związku z kimś, kto myśli o Tobie zaledwie w kategoriach dalszego znajomego do piwa i nic więcej.
Dlaczego rozpoznawanie IOI jest ważne?
Życie plecie różne scenariusze. Może być sytuacja, w której delikwent nie rozpozna, że się komuś bardzo spodobał, bo ma lipne filtry na rzeczywstość. Niektórzy mają w głowie schemat "nikomu się nie podobam, wszyscy mnie olewają" i oni naprawdę nie są w stanie zauważyć, że komuś wpadli w oko - nawet oczywiste sygnały będą interpretować, jako kłamstwo, pomyłkę albo przypadek (nie, nie mogę mu się podobać, na pewno chodziło mu o coś innego - np. bawi się moimi uczuciami etc.). Najczęściej taki schemat jest wynikiem niskiej samooceny lub lęku przed rozczarowaniem. Efektem jest to, że ludzie tacy przegapiają mnóstwo okazji, by stworzyć z kimś świetną relację.
W innym typie sytuacji będą goście, którzy neutralne sygnały wysyłane od innych będą interpretować jako oznakę tego, że się im spodobali (syndrom Johnnego Bravo). To z kolei efekt narcyzmu i zbyt wysokiej samooceny (jestem taki zajebisty, że podobam się każdemu). Takie coś jest podstawą do tego, że inni robią brechty z tego typu ludzi i nie traktują ich poważnie (no chyba, że robi się to dla jaj, co jest dość ciekawym zbiegiem :)
Aby uniknąć dwóch matrixów - "nikomu się nie podobam" i "wszystkim się podobam" (oba to totalne iluzje) - poznaj IOI.
Poznaj je też dlatego, że może się zdarzyć, że spotkasz kogoś, kto wpadnie Ci w oko i będziesz do niego startował, poświęcał mu czas, wysiłek i kasę, a on z grzeczności i aby Cię nie urazić po prostu nie powie Ci, że go nie interesujesz. Z jednej strony będzie chciał od Ciebie zwiać (i zrobi to przy pierwszej lepszej okazji), z drugiej nie będzie chciał powiedzieć Ci wprost, że to nie to, bo boi się, że Cię skrzywdzi. To dobrzy ludzie, po prostu mają w głowie konflikt i tyle. Oni nie potrafią go rozpoznać, dlatego Ty go rozpoznaj i mądrze na niego zareaguj.
IOI możemy dla ułatwienia podzielić na 2 typy: werbalne i niewerbalne.
Werbalne IOI (wyrażane słowami - jakby ktoś nie wiedział, co to znaczy "werbalne":) to słowa, które w wypowiedzi Twojego rozmówcy nie znalazły się przez przypadek. Co możemy wrzucić do tego worka?
- komplementy - nawet te przemycane niby mimochodem - są oznaką zainteresowania seksualnego - ktoś, komu się nie podobasz, nie jest w stanie wymyślić nic specjalnego na Twój temat. Jeśli komplement dotyczy np. Twojej twarzy - robi obrazy przytulania i całowania się z Tobą. Jeśli komplement dotyczy Twojego ciała - robi obrazy erotyczne z Tobą. Jeśli natomiast chwali Twój charakter, zaradność życiową, umiejętności, postawę - może to oznaczać, że robi z Tobą obrazy związku. Brak tych komplementów niekoniecznie oznacza, że ich nie robi. Może się po prostu nie przyznawać (nieśmiałość). Brak komplementów równie dobrze może też oznaczać, że po prostu nic do Ciebie nie czuje i tyle.
- gdy wychodzisz z kumplami (lub kumplem!) na piwo - on pyta, z kim byłeś, gdzie byłeś i kto to dla Ciebie jest - to logiczne. Nie wie, czy wasza dopiero rodząca się relacja nie jest zagrożona przez kogoś z zewnątrz, a znak daje mu zazdrość, która się w nim rodzi. Jeśli delikwent nie pyta Cię o takie rzeczy (z kim się spotykasz, kto to jest dla Ciebie, jak długo się znacie, co was łączy etc.) to najprawdopodobniej nie przejmuje się tym, że ktoś mógłby Cię sprzątnąć mu sprzed nosa, a więc nie zależy mu po prostu. Jasne, jak słońce.
- gdy próbujesz się z nim pożegnać, nalega, byś został dłużej - kontakt z Tobą sprawia mu przyjemność, a więc chce to przedłużyć. Kiedy jednak stanowczo decydujesz się pożegnać (bo masz np. jakiś ważny powód), on smutnieje i pyta, kiedy zobaczycie się następnym razem lub chociaż kiedy zadzwonisz. Jeśli jednak rozstaje się z Tobą bez żadnych ceregieli (- muszę spadać. - spoko, to na razie.) to ta relacja ma dla niego charakter koleżeński i to wszystko.
- pyta - tak generalnie rzecz ujmując - zadaje pytania. Jednymi z najbardziej charakterystycznych pytań, które są IOI, to: masz chłopaka? (testuje dostępność), jaki typ faceta Ci się podoba? (sprawdza, czy jest w Twoich kryteriach), jakie masz plany na przyszłość? (sprawdza, czy zgadzają się z jego planami i czy ewentualny związek ma szanse zaistnienia - jeśli Ty masz szkołę lub pracę tutaj, a on za miesiąc leci na rok do Uzbekistanu - to nic z tego nie będzie).
- rzutuje w przyszłość - "następnym razem, jak się spotkamy, to pójdziemy do tej knajpy" etc. To znak, że on chce Cię poznawać dalej. Projektuje z Tobą przyszłe wydarzenia, próbując wciągnąć Cię na swoją linię czasu.
- SMSy - wrzuca emotki. Uśmieszek ;-) nie jest jednoznaczny, natomiast całusek :-* jest już dość konkretnie interpretowany.
- coś mu wypadło i nie może się z Tobą spotkać - to wybitnie dobry jakościowo test. Oczywiście to się zdarza każdemu. Ty jednak zobacz, jak się z tego tłumaczy. Jeśli w tłumaczeniu proponuje przełożyć spotkanie na później (i podaje konkretny termin, np. spotkajmy się jutro, bo dziś nie dam rady) - to ok - jest to oznaka, że mu zależy i chce to ciągnąć dalej, a wypadło mi po prostu coś pilnego. Jednak jeśli jego tłumaczenie wygląda tak: "nie dam rady dziś, sory" - i nie podaje żadnej alternatywy, kolejnego terminu albo ewentualnie "spotkamy się jeszcze kiedyś, gdzieś jakoś" (zero konkretów) - wiesz, co jest grane. Marne szanse.
- zobacz, jak reaguje werbalnie na Twoją propozycję spotkania - zasada jest prosta, jak drut. Jeśli ktoś chce - szuka sposobu. Jeśli ktoś nie chce - szuka wymówki (najczęściej: nie mam czasu, coś mi wypadło, nie dam rady, nie mam kasy, mam sprawę do załatwienia [ponownie zero konkretów - gdyby faktycznie miał sprawę to by powiedział konkretnie, jaką, żebyś nie pomyślał, że Cię olewa]).
Tyle jeśli chodzi o werbalne IOI. Jadnak werbalne IOI to zdecydowanie za mało, aby ostatecznie rozpoznać, czy facet jest Tobą zainteresowany. Dlaczego? Jest taka myśl, że tam, gdzie zaczynają się słowa, kończy się prawda. W związku z tym wszystkie werbalne IOI mogą w rzeczywistości nie być IOI, lecz "szumem komunikacyjnym" - mogą znaczyć coś innego, niż Ci się wydaje, bo słowa to tylko symbole, które każdy z nas na własną rękę interpretuje w swoich głowach.
Dlatego, by mieć całkowitą pewność, potrzebujesz otrzymać zestaw niewerbalnych IOI, a te - jak wiadomo - możesz dostać właściwie tylko w rozmowie na żywo (ewentualnie przez skypa). Każdy kanał komunikacji oparty na słowach (GG, SMS, czat) okaże się tutaj zwodniczy i nie da Ci dostatecznej ilości dobrych jakościowo informacji.
Niewerbalne IOI:
- ton głosu - obniża się znacząco - kieruje tym prosta zasada. Jeśli delikwent jest w systemie wzrokowym w danym momencie, mówi szybko i wysokim tonem głosu. Gdy w słuchowym - będzie mówił dość melodycznie i harmonijnie, choć ton jego głosu też będzie raczej wyższy. Najniższy ton głosu gość ma, gdy jest w systemie kinestetycznym, a więc systemie przetwarzającym m.in. emocje/ uczucia. Jeśli mu się spodobałeś, zaczyna robić pozytywną kinestetykę a ton głosu za tym podąża. Będzie miał niski ton głosu i harmonijny.
- uśmiecha się - tak po prostu. Uśmiech to oznaka sympatii i tego chyba tłumaczyć nie muszę. Sam uśmiech oczywiście nic nie oznacza, ale np. fakt, że śmieje się z Twoich - czasem nawet marnych - dowcipów (by Cię nie zranić) - jest już czymś, co możesz wziąć pod uwagę w ocenianiu poziomu zainteresowania Twoją osobą.
- wzrok - do dziś nie wiem, na czym polegają legendarne kurwiki w oczach, natomiast z pewnością rozszerzone źrenice są oznaką, że wpadłeś mu w oko. To dlatego ludzie na randki umawiają się nie na solarium, ale w miejscach, w których światło jest przyciemnione (np. klimatyczna knajpka) - w takim kontekście poszerzają im się źrenice i wyglądają na bardziej atrakcyjnych. Poza tym oczywiście wzrok ma inne parametry, np. długość patrzenia. I coś w tym jest, że faceci geje, szczególnie testosteronowcy (czyli Ci bardziej męscy) będą na Ciebie patrzeć dłużej, jeśli wpadłeś im w oko. Im dłużej, tym bardziej wpadłeś :) Z kolei estrogenowcy (Ci bardziej delikatni) nie będą się zdradzać długim patrzeniem na Ciebie - nawet, jeśli im się podobasz. Dlaczego? Nie mam pojęcia :) Przyjrzyj się a zobaczysz, że tak jest.
- podtrzymywanie kontaktu - czy inicjuje spotkania? dzwoni? pisze smsy jako pierwszy? Czy ma w tym oczywisty interes (np. napraw mi komputer) czy kontaktuje się tylko, by podtrzymywać kontakt z Tobą (jak się czujesz? jak leci? jak samopoczucie?). Jak często pierwszy kończy rozmowy/ spotkania? Jak długo trwają kontakty - rozmowy, spotkania? To wszystko daje Ci obraz tego, czego on może od Ciebie chcieć.
- wchodzenie w Twoją energię i podążanie - rzucasz seksualną metaforę/ żart. Wchodzi w to i dobrze się czuje, żartując z Tobą w taki sposób? Czy może czuje się skrępowany i zmienia temat na mniej atrakcyjny?
- ubranie - na spotkania przychodzi ubrany w miarę schludnie czy w dresie? Jest rozczochrany czy uczesany? Śmierdzi czy ma perfumy?
- miejsce spotkań - chce się spotykać w miejscu publicznym czy może dąży do tego, abyście znaleźli się w kontekście bardziej intymnym - np. zaprasza Cię do swojego domu albo wpada do Twojego (pomyśl, tam możecie się całować bez krępacji! jeśli chce się spotkać w domu to znaczy, że ma ochotę pójść dalej, a jeśli ciągnie Cię na miasto - chce być z Tobą w kontekście, w którym raczej nie posuniesz się do kontaktu fizycznego - a więc nie ma na to ochoty po prostu).
- pretekst spotkań - jeśli się z Tobą spotyka, to czy robi to przy okazji innych zajęć ("będę na mieście robił zakupy, to podskoczę") czy może wybiera się specjalnie do Ciebie? Innymi słowy - jesteś tylko punktem listy spraw do załatwienia w jego planie dnia, czy może celem samym w sobie?
- odległość między wami - to jasne jak słońce. Twoja intymna strefa to 30 cm od ciała. Jeśli nagminnie kręci się wokół niej (niby musi coś zrobić na laptopie i pochyla się nad Tobą) to jest Tobą zainteresowany. Jeśli idziecie razem np. na zakupy - to jest przy Tobie. Jeśli natomiast oddala się od Ciebie pod dowolnym pretekstem, nie czeka na Ciebie, gdy przymierzasz cicha w przymierzalni, tylko lata po całym sklepie, albo Ty wchodzisz do sklepu a on czeka pod jego drzwiami - to nie jest zainteresowany. Jeśli masz wrażenie, że w jego towarzystwie otacza Cię nieprzenikalny bąbel, którego oni nie chce przekroczyć - a więc trzyma się w odległości np. metra od Ciebie - wiesz, co to znaczy.
- emocje - by rozpoznać, jakie emocje mu towarzyszą w kontaktach z Tobą, musisz dysponować umiejętnością kalibracji, a więc rozpoznawania. Pewne emocje będą świadczyć, że jest Tobą zainteresowany - oto one i wskazówki, jak je rozpoznać:
- zazdrość - wynika z obawy, że Cię straci - pyta o Twoich kumpli, sprawdza, gdzie wychodzisz, co robisz i z kim, dlaczego. Niby przez ciekawość. Weryfikuje Twoją wiarygodność. Gdy przesadzisz z kimś (pójdziesz z kimś w ślinę przy nim), może walnąć focha albo... paradoksalnie bardziej się o Ciebie starać. Jeśli jest obojętny, to nie jest Tobą zainteresowany. Zazdrość zaznacza się dość mocno u testosteronowców - to element ich samczej natury. W ich modelu zazdrość jest konsekwencją tego, że uznali Cię za swoją własność. Estrogenowcy mogą ukrywać zazdrość, tłumić ją w sobie i znosić ją niczym cierpiętnicy (uważają najczęściej, że to złe uczucie i trzeba je powstrzymywać), choć jeśli dobrze się im przyjrzysz, to i tak będziesz widział, jak się czują, gdy kręcisz z kimś innym (będą np. podejrzanie smutni "bez powodu").
- opiekuńczość - jeśli go o coś poprosisz, zrobi to. Będzie dbał, żebyś nie pochlapał się przy jedzeniu, pomoże Ci w remoncie pokoju, otworzy Ci drzwi, umyje Ci plecy. Pomoże Ci nawet porzucając swoje zajęcia. Mówi "jedź ostrożnie" gdy wsiadasz do auta. Martwi się o Ciebie, gdy Cię nie ma lub się nie odzywasz. To cecha szczególnie wychodząca u estrogenowców - dla nich jest to elementem definicji związku. Jeśli delikwent próbuje wykręcić się od Twojej prośby, odpada. Nie interesujesz go, nie myśli o Tobie przyszłościowo lecz jak o jakimś problemie, którego trzeba się pozbyć.
- pożądanie - będzie Cię mimowolnie dotykał, niby przez przypadek. Będzie Cię obejmował podczas rozmowy - niby po przyjacielsku. Będzie patrzył na Ciebie wzrokiem zdobywcy uśmiechając się zawadiacko. Będzie chciał się z Tobą bić na poduszki, zrobić Ci masaż karku lub siłować na ręce - żeby stworzyć kontekst, w którym możecie się bezkarnie dotykać. Będzie reagował emocjonalnie, gdy odkryjesz kawałek swojego ciała (np. podniesiesz koszulkę i będziesz się masował po brzuchu - że niby np. jesteś najedzony). Zareaguje emocjonalnie na Twoje nogi, ramiona a najbardziej na piersi i sutki - mamy to zakodowane genetycznie. Będzie też wisiał na granicy Twojej intymnej strefy (bliżej niż 30 cm od Twojego ciała w naszej kulturze), czekając na znak, by tę strefę przekroczyć. Gdy wspomnisz coś o całowaniu - jego usta staną się czerwone i nabrzmiałe (efekt, jeśli występuje, jest kosmiczny! przyjrzyj się!) - jeśli tak, to robi z Tobą obrazy całowania i to konkretne obrazy. Gdy siada naprzeciw Ciebie, rozszerza nogi tak, że znajdujesz się pomiędzy liniami, które wyznaczają jego uda. Ważną wskazówką jest też, że płaszczyzna tych dwóch linii przecina Twoje genitalia. W ten sposób demonstruje otwarcie czakry energii seksualnej, która znajduje się nad genitaliami, pod pępkiem. Pod względem werbalnym łatwo wchodzi z metafory seksu - nagle wszystko mu się kojarzy z seksem - niby dla żartów, ale wierz mi - gdyby siedział obok kogoś, kto mu się nie podoba fizycznie, nigdy by w to nie wszedł. No i oczywiście sygnał najbardziej pierwotny - wstaje i poprawia się w kroczu. Jak myślisz, dlaczego? :)
- złość - razem rozmawiacie i nagle przychodzi Twój znajomy i dosiada się do waszego stolika w knajpie. On wyraźnie traci energię i zapał do rozmowy, robi się lekko sfochowany i zły, izoluje się od niego niewerbalnie. Dlaczego? Bo właśnie ktoś przeszkodził mu w poznawaniu Ciebie i rozproszył Twoją uwagę. Jeśli taka reakcja nie występuje (on wita się radośnie z Twoim znajomym a potem wciąga go w rozmowę między wami) - to nie interesujesz go pod względem romantyczno-erotycznym. Gdy go olewasz, robi się drażliwy (np. nie odpisujesz na SMSy, nie odbierasz tel. albo jesteś lakoniczny w kontaktach z nim: - co słychać? - a w porzo. na razie.) i robi Ci wyrzuty, że się do niego nie odzywasz.
Dużo tego, co nie? Na koniec pozwolę sobie dać Ci pewną opcję: idąc na spotkanie z kimkolwiek (bez względu na to, które to spotkanie z kolei), zdejmij okulary pt. "na pewno nic z tego nie będzie" i te pt. "na pewno coś z tego będzie". I załóż te pt. "może wydarzyć się wszystko - więc mam oczy otwarte i tworzę mądre reakcje".
Aby nasza percepcja była jak najbardziej zbliżona do rzeczywistości. Baw się.
P.S. Na koniec chciałbym pozdrowić Dawida z Kluczborka (widzisz, jednak pamiętałem :) Dzięki za wczorajszą rozmowę i cieszę się, że wreszcie razem wybierzemy się na jakieś zakupy do Wroc :)