My, geje, do osób o orientacji biseksualnej jesteśmy uprzedzeni.
Sądzimy, że nie są one w stanie stworzyć stałego związku i chcą nas tylko przelecieć (jakby to był dla niektórych problem hehe). Napisał do mnie Marcin: "Przed gejem nie mogę się do tego przyznać, bo większość mnie nie cierpi, bo uważa, że chcę ich tylko przelecieć, a wcale tak nie jest."
Jak więcej jest? Czy biseksualista może stworzyć stały związek? Czy warto z nim randkować i robić sobie nadzieje na "coś więcej"?
