SZYBKIE INFO:

Jeśli jeszcze nie przekonałeś się o wyższości seksu gejowskiego nad heteryckim - to dziś masz okazję ;)

niedziela, 12 marca 2017

Gejowska Kamasutra [0]: Masturbacja solo - techniki i pozycje


Masturbacja to seks z najważniejszą osobą w Twoim życiu - z samym sobą. Uwielbiamy to uczucie, gdy z dumą, ulgą oraz zachwytem uwalniamy z siebie cały zapas nasienia. I nie oszukujmy się - wszyscy to robimy.

Aby nasze penisy nie przyzwyczaiły się za bardzo do monotonii - dziś kolejna, zerowa (bo chyba od niej powinienem był zacząć) część Gejowskiej Kamasutry.


Dlaczego geje mają więcej frajdy z masturbacji niż hetero:


Jesteśmy istotami niezwykłymi. A nasza niezwykłość objawia się tym, że możemy podniecić się swoim własnym ciałem. Dlatego też akt masturbacji dla geja będzie niósł o wiele głębszą satysfakcję, niż w przypadku heteryków.

Podczas gdy hetero w trakcie wytrysku próbują wyobrażać sobie cycki, my rozkosz czerpiemy z obserwacji swoich własnych, szczytujących penisów - w końcu mamy przed oczami to, co jara nas najbardziej.

Cudowna, samonapędzająca się pętla sprzężenia zwrotnego - widzimy własne budzące się penisy, podnieca nas to, więc nasze narządy rosną. Ach, pięknie jest być gejem :)

To cudowne zjawisko i powinniśmy czerpać z niego rozkosz tak często, jak to tylko możliwe :)

Zagrożenia masturbacji:

Generalnie takowe nie istnieją. Masturbacja jest nie tylko nieszkodliwa, ale także zdrowa - o czym niejeden klawisz na klawiaturach komputerów już wciśnięto.

Onanizm w naturalny sposób uwalnia nas od popędu (przez co możemy wrócić do myślenia o innych sprawach), zmniejsza ryzyko raka (bodaj prostaty), poprawia krążenie, samoocenę itd. Poszukajcie w Internecie - zdrowotnych powodów do masturbacji znajdziecie całe mnóstwo.

Ale sądzę, że specjalnie Was przekonywać nie będę musiał ;)

Jedyne zagrożenie to takie, że nasze penisy mogą ulec przyzwyczajeniu do jednego typu stymulacji - przez co będzie nam trudno osiągnąć orgazm inaczej, niż na... własną rękę.


Być może wynika to z tego, że ekstremalną rozkosz latami kojarzymy z tym samym uczuciem pulsującego, ciepłego i tryskającego kutasa w naszej silnie zaciśniętej dłoni. Ta pętla umacnia się, ilekroć ją powtarzamy - co potem może u niektórych prowadzić do problemów z osiągnięciem szczytu z partnerem (tudzież w partnerze).

Nie wiedziałem, jak wielki może to być problem, dopóki kumpel-gej nie przyznał mi się, że - gdy miał prawą rękę w gipsie - nie mógł zwalić sobie konia lewą. Po prostu nie mógł dojść - bo przyzwyczaił się do walenia prawą.

Dziś postaram się zatem dostarczyć Ci nowych gejowskich inspiracji masturbacyjnych - byśmy nauczyli się wspólnie szczytować różnymi sposobami.


Gra wstępna

To, że będziesz uprawiał seks sam ze sobą, nie znaczy, że masz to robić szybko i byle jak. Przygotuj się - to i doznania będą fajniejsze.


Zacznij od oglądania pornoli lub czytania podniecających, gejowskich opowiadań erotycznych.


Następnym dobrym krokiem jest powolne macanie pobudzonego sprzętu - jeszcze przez majtki / bokserki.


Techniki masturbacji

Jakość doznań, jaką czerpiesz z samodzielnej masturbacji, w dużej mierze zależy od stosowanej techniki masturbacji - głównie sposobu, w jaki uchwycisz swoją pałę.

Klasycznie


Tak najpewniej masturbuje się większość z nas - bo jest to proste, intuicyjne i przyjazne dla użytkownika :)

Ten pan to ma co masturbować!

W tym uchwycie dbamy o to, by żołądź była izolowana przez napletek - co zmniejsza tarcie i chroni nas przed zbyt silną stymulacją.


Drugą ręką


Najprostsza zmiana, jakiej można dokonać podczas masturbacji, to zmiana ręki. 

Niby nic, ale sami czujemy, że doznania się inne. Może to być świetny pomysł na rozgrzanie penisa przed finałową akcją - warto mu przecież dostarczyć nieco innych wrażeń od czasu do czasu :)


Na golasa

A więc z opuszczonym napletem.

Obrzezani faceci nie mają wyjścia - ale dla nich ten typ masturbacji nie jest aż tak intensywny, ponieważ ich żołądź jest nieco mniej wrażliwa na bodźce.

Faceci z napletem (a więc podejrzewam większość) mogą czuć tutaj pewien dyskomfort przy intensywniejszej stymulacji.

Dlatego zalecam, byście walili sobie nieco ostrożniej - nie ściskali kutasów tak mocno, jak przy chwycie klasycznym, i tarli go powoli - czerpiąc każde doznanie.

Warto też wyposażyć się w lubrykant, który złagodzi tarcie - no chyba, że Wasz penis ślini się obficie sam z siebie tak, że żadne dodatkowe nawilżenie nie jest potrzebne (a znałem takie przypadki, które po prostu tonęły w prejakulacie).


Używania mydła nie polecam - niszczymy w ten sposób naturalną barierę ochronną skóry, a także podrażniamy penisa - zwłaszcza, jeśli mydło dostanie się do przewodu  moczowego (może piec przy sikaniu).

Polecam jednak taką masturbację, bo sami przekonacie się, ile radości ona daje.

Najeżona receptorami przyjemności głowica tylko czeka, by obudzić ją całą - i ta technika to umożliwia.


Chwyt odwrotny (dojenie)


Ten chwyt daje Ci fantastyczną możliwość stworzenia dokładnego, ściśle przylegającego do żołędzia pierścienia z palca wskazującego i kciuka.

Ot, ciekawe urozmaicenie przyjemnej drogi do samotnego orgazmu.





Głaskanie

Dopiero w tej technice odkryjesz, jak wiele masz na penisie receptorów rozkoszy - przetarcie płaskim wnętrzem dłoni po nawilżonej, gołej głowicy to rozkosz na pograniczu wytrzymałości.

Świetnie pobudza krążenie, daje ekstremalne efekty. Jedna z tych technik, w której chce się dojść.


Palcami

Niewątpliwie jest w tym coś urzekającego, gdy facet potrafi się doprowadzić do orgazmu jednym czy dwoma palcami.

(Jeśli jednym - to też warto poeksperymentować, wodząc nim po całej głowicy, wzdłuż "gzymsów" ;) i od strony spodniej - wędzidełka - i wczuwać się w ogrom własnych reakcji.)

Tak niewiele trzeba, by wywołać spektakularne efekty!

Badanie czułości cocka ;)



2 wachlarze


Ot - subtelna metoda masturbowania się własnym napletkiem.


Ring

Palcami obejmujesz penisa u szczytu i działasz. Pierdółka, ale już jakaś zmiana.



Rolowanie

Niechaj Twój penis znajdzie się w samym środku erotycznego cyklonu - a poczujesz uderzenie zaskakującej świeżości masturbacyjnej - mogłaby głosić reklama tej techniki ;) Bezlitosne tarcie dostarczy mnogości nowych doświadczeń - a o to przecież chodzi: by otwierać się na nowe opcje.


Docking palcem

Zaskakująca rozciągliwość naszych napletów daje się praktycznie i przyjemnie wykorzystać - tym bardziej, że od wewnętrznej strony kutasiego kaptura mamy także sporo niespodziewanych zakończeń nerwowych gotowych do generowania bonusowej przyjemności.

Aby je wszystkie wykorzystać - wsuń dobrze nawilżonego palca pod napleta i okrążaj nim głowę penisa.


Kłódka


Po cóż Ci otwór, skoro Twoje własne dłonie mogą dać Ci takie same rozkosze? I to z jakimi dodatkowymi opcjami - możesz regulować siłę ucisku czy średnicę otworu.


Nie musisz być ślusarzem - do takiej kłódki Twój klucz pasuje jak ulał ;)


Uchwyt podwójny


Cóż - nie da się ukryć, że trzeba mieć albo co chwytać. Albo bardzo małe dłonie (hehe). Czy wiążą się z tym jakieś dodatkowe gratyfikacje? Cóż - na pewno jest miłe uczucie stymulacji całego kutasa - od jaj aż po koniuszek.



No chyba, że ma się tak długiego, że aż podwójny uchwyt to za mało, by otulić całą męskość. Wtedy trzeba zaprosić kolegę, żeby była trzecia dłoń ;)

Warto przetestować na sobie - choćby uchwyt pojedynczy :)


Podwójne dojenie

Niewielu z nas może sobie pozwolić na taką przyjemność - bo i trzeba mieć czym się bawić. A jeśli się nie ma - to można przynajmniej popatrzeć :)


Prasowanie


Technika szalenie przyjemna, gdyż pozwala stymulować całą żołądź - dając głębokie uczucie stymulacji aż do rdzenia penisa.


Z gadżetem

Temat rzeka. Ile gadżetów - tyle doznań. Mnie osobiście (i mojemu chłopakowi też) zabawa masturbatorem przypadła do gustu (polecam masturbatory Tenga). Wszelkiego typu dilda, butt plugi itd. także wzmacniają orgazm i serio - z pupą bawić się warto. O tym pewnie popełnię osobny post :)



Z palcówką

I bez gadżetów da się obejść - korzystając z własnych dłoni. Klasyczna palcówka jest fantastycznym dodatkiem do walenia konia.


Niekoniecznie musisz drążyć się w głąb aż do prostaty, aby znaleźć punkt G i poczuć korzyści z palcówki. Same okolice odbytu są silnie unerwione a ich stymulacja jest bardzo satysfakcjonująca - zatem wystarczy, abyś palcem krążył wokół ujścia, by poczuć dodatkowe efekty.



Pozycje

Jakość masturbacji zależy nie tylko od wybranej techniki, ale także od pozycji, w jakiej znajduje się Twoje ciało. Stąd też przedstawiam pozycje - te popularne, ale też bardziej egzotyczne.


Na plecach

Tego nikomu nie trzeba tłumaczyć. Wielką korzyścią z walenia sobie w tej pozycji jest możliwość obserwacji własnego kutasa podczas wystrzału - a także opcja, że tenże kutas dostrzeli Ci spermą prosto w twarz.

A - jak wiemy - nie ma dla geja nic bardziej podniecającego, niż dostać magazynem nasienia prosto w facjatę ;) ;)







Na boku

Jeśli jednak niekoniecznie zaliczasz się do klubu gejów chętnie biorących wytrysk na twarz czy klatę i nie lubisz za długo sprzątać po dobrej imprezie masturbacyjnej - pozycja na boku będzie dla Ciebie.


W tej pozycji bowiem łatwo jest kontrolować kierunek wytrysku i jego zasięg. Spuszczasz się na swoją nogę (jak wyżej) lub na np. rozłożone chusteczki - dzięki czemu zatarcie śladów onanizmu sprowadzi się tylko do zwinięcia chusteczek w kulkę i wyrzucenia.


Aby uniknąć zmęczenia ramienia, warto walić ręką "od spodu" (czyli nie tak, jak pan powyżej) - w ten sposób pracuje wtedy tylko dłoń i nie mamy efektu "gorilla arm".


Siedząc

Jeśliś fanem łączenia sesji porno z waleniem - ta pozycja jest dla Ciebie wymarzona. Można i patrzeć, i walić - biorąc jednocześnie produkt swojej rozkoszy na brzuch lub klatę.


Na stojaka / klęcząc

Pozycja dla tych, którzy lubią bić rekordy w waleniu na odległość - zasięg wyrzutu spermy jest tutaj łatwy do zmierzenia (strzelisz możliwie jak najdalej, gdy skierujesz kutasa pod kątem 45 stopni w stosunku do podłoża - taki trik :)



Pozycja ta daje także fantastyczne poczucie wolności i swobody wytrysku - ciało jest nagie, wolne, drgające od wibracji rozkoszy.



Heblowanie / Ujeżdżanie poduszki

Bez użycia rąk? Może być ciekawie!

Ta pozycja daje niesamowite uczucie bliskości, intymności, czułości - szczególnie, gdy ruchamy poduszkę, obejmując ją całym ciałem. Kutas jest owinięty materią - dzięki czemu poczucie penetracji jest wszechogarniające.


Dodatkowo stymulowane są także jądra i ich podstawa - co wzmacnia rozkosz. Orgazm osiągnięty w ten sposób wydaje się czymś zupełnie innym - o wiele bardziej importuje się na poziom psychiki.


Tym bardziej, jeśli przytulamy się ciałem do podłoża lub poduszki - dzięki czemu stymulacji poddawane są także sutki. U 30% mężczyzn otwiera to dodatkowe źródła przyjemności.



Rowerek

Cóż to za rower, który nie ma pedałów ;) Takie urozmaicenie samorżnięcia jest fajne - chociaż czy wygodne? Trzeba sprawdzić :)



Samodojenie

Niewydojona krowa to krowa nieszczęśliwa. Jaja ciężkie od spermy nie znajdują się na liście marzeń prawdziwego geja. Prawdziwy gej umie więc wydoić się sam ;)




Samokarmienie

Każdy gej powinien przynajmniej raz w życiu spuścić się sobie na twarz i posmakować własnego nadzienia. Ta pozycja przyda się tym, których siła wytrysku nie jest tak silna, by sięgnąć spermą swoich ust w innych pozycjach.




Oczywiście najlepiej byłoby strzelić sobie samemu loda (tzw. autofellatio), ale nie zawsze jest to możliwe. Natomiast zawsze można wypić swoją spermę - bo warto (ma dużo składników odżywczych).

Problemem może być tylko tzw. poorgazmowy odpych.



Na stopy

Spust na stopy niesie ze sobą nie tylko ten posmak fetyszu, ale także każe ułożyć swoje ciało w taki sposób, że siedzimy na wypiętej, rozwartej pupie. Z jakichś niewyjaśnionych przyczyn daje to ciekawy efekt orgazmowy - człowiek czuje się otwarty a sperma tryska jakby dalej i pełniej.

***

Istnieje jeszcze inna metoda - bez rąk, bez dotykania. Tzw. orgazmy mentalne

***

Czy coś pominąłem? Może praktykujesz jakąś inną technikę lub pozycję? Która pozycja i technika jest Twoją ulubioną?

Podziel się swoimi doświadczeniami w komentarzu!


33 komentarze:

  1. Ja bardzo lubię przed snem sobie leżeć i masować penisa przez bokserki i tuż przed orgazmem przerywam. Wyjmuje z bokserek i jednym palcem sobie masuje wędzidełko i przed orgazmem przerywam i tak kilka razy i mam mega silny orgazm ... A wytrysk ...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja lubię łykać swoją spermę, daje mi to durzą przyjemność. Ja mam straszną chcicę jak zjem dużo czekolady. Wcześniej masturbowałem się tak, że wsadzałem sobie sztucznego penisa i skakałem na nim i się masturbowałem.

    Zastanawiam się skąd może mi się bierze od pych do niobrzezanego penisa. Mojemu misiowi ciężko się ściąga, a mi z łatwością. Wiesz może skąd się to bierze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pytanie do Twojej podświadomości. Albo do dra Freuda :)

      Może po prostu masz wyrobione niekorzystne skojarzenie w głowie. I tyle.

      Usuń
  3. Ja na przykład zawsze jak się bawię to ścieram ze sobą koniuszki dużych palców u nóg. Przyjemne uczucie i wzmacnia doznania9przynakmniej u mnie)

    OdpowiedzUsuń
  4. Od Tengi lepsze są masturbatory Vulcan. Materiał niemal identyczny z fleshlight, a cena 3 razy niższa.

    OdpowiedzUsuń
  5. Super artykuł więcej poproszę:-):-)

    PS
    Na drugim zdjęciu to nie autor ? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jestem takim gejem który jest uzależniony od picie spermy ... Zawsze kiedy robię loda nie mogę się doczekać kiedy mnie nakarmi. Nie gardzę też swoją spermą i ja zawsze kiedy się masturbuje spuszczam się na rękę i ją zlizuje, ponieważ nie lubię walić konia tak że leżę na plecach i penisa mam nad twarzą.Strasznie mnie podnieciły te gify idę sobie zwalić :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawi mnie czy mieszkasz w mieści czy na wsi? Zechcesz zaspokić tę ciekawość? Ja mieszkam na wsi i nie czuję wolności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W mieście. Wiem, że sytuacja gejów na wsiach nie jest ciekawa. Choć znam też przypadki, że geje wyoutowali się na wsi totalnie i było okej. Więc różnie bywa.

      Usuń
  8. Czy mógłbyś powiedziec co sprawiło że przestałeś wierzyc w Boga a zacząłeś w piękne ciała? Powiedz, bo naprawde mnie to ciekawi. Dziękuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czy gdybyś miał możiwosc zmiany orientacji to skorzystałbys z niej? Np. na hetero lub bi:) pytanie jak w butelce. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, że ten komentarz - oraz ten wyżej, o Bogu - wyszły spod palców jednej osoby. I że ta osoba wciąż ma jakieś niejasne intencje co do mojej orientacji.

      O tym, jak porzuciłem wiarę w Boga, pewnego dnia napiszę post - i to na pewno wywoła sporo zamieszania.

      W piękne ciała wierzyć nie muszę - one istnieją :)

      Co do pytania na temat zmiany orientacji - to dobre pytanie testujące czyjąś akceptację. Otóż nie - czuję się totalnie dobrze ze sobą. Bycie gejem jest częścią mojej biologii, psychiki, osobowości i nie poznałbym siebie, gdybym gejem nie był.

      Moja orientacja to nie tylko pociąg seksualny. To także moja wrażliwość, empatia, emocjonalność, kreatywność. To ja.

      Poza tym - pragnąć tego, co jest niemożliwe - to sprawdzony sposób, by żyć w nieszczęściu.

      Co więcej - cieszę się, że zmiana orientacji nie jest możliwa, bo wtedy znalazłoby się paru chętnych, aby zmuszać gejów do "naprawiania siebie". A i pewnie paru ex-gejów chętnie opowiedziałoby przed kamerami, jacy to są szczęśliwi po "nawróceniu" i jak to ich życie nabrało sensu.

      Bycie gejem jest naturalne i prawidłowe. Homoseksualizm jest starszy niż wszystkie religie i inne ludzie wymysły. Homoseksualizm jest potrzebny w społeczeństwie - łagodzi obyczaje, zmniejsza ryzyko konfliktów (także o samice), wzmacnia rodziny, zwiększa poziom innowacyjności społeczeństwa.

      Geje są z natury bardziej łagodni, kreatywni, empatyczni.

      "Naprawianie" przyrody przyniosłoby skutek uboczny - najpewniej zagryźlibyśmy się od razu. Więc im więcej gejów, tym lepiej - co hetero odkryją za jakieś może 200 lat. Do tego momentu będą opowiadać pierdoły, że masz się żenić, zakładać rodziny itd.

      Usuń
  10. "A - jak wiemy - nie ma dla geja nic bardziej podniecającego, niż dostać magazynem nasienia prosto w facjatę ;) ;) "

    Gdyby mój facet dostał spermą w twarz, to na pewno by się skończyło rzyganiem w kiblu :) Reaguje tak - o dziwo - nawet na swoją spermę. Po "wszystkim" musi szybko biec pod prysznic żeby nie zwymiotować. Jak zatem widać - nie ma reguły ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na te moje seksualne teksty o gejach pijących spermę szklankami itd. zalecam paczać z przymrużeniem dupy ;)

      Usuń
  11. Cześć mam pytanie czy na zdjęciu numer 2 jesteś ty ? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łans agen - noł :)

      Moje nagie foty są dostępne po wpłacie 200 zł na konto fundacji ratującej koty :)

      PS Taki żarcik. Ale pomysł niezły, co? :)

      Usuń
  12. A zamiast lubrykantu można użyć żelu do higieny intymnej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odradzałbym. Zawiera SLS, parabeny i inne cuda, które przy dłuższym kontakcie (i wcieraniu) z wrażliwą skorą spowoduje najpewniej podrażnienie.

      Usuń
    2. A po prostu wodę?

      Usuń
    3. Gdyby woda była taka dobra w tym, to by się żele nie sprzedawały :)

      Woda spływa, to jej wada w tym kontekście.

      Usuń
  13. Szanowny Panie!
    Mam dwadzieścia lat, trafiłem na Pańskiego bloga ładny czas temu, wracam tu co jakiś czas. Po zobaczeniu tego posta wczoraj, zacząłem trochę zachodzić w głowę. Stwierdziłem, że tu wrócę i spytam, choć wiem, że to pytanie raczej do lekarza. Chociaż nie pomógł mi jeszcze w tej sprawie. Już tłumaczę, o co chodzi.
    Mam chłopaka od 10 miesięcy, to mój drugi chłopak w życiu, jesteśmy w szczęśliwym związku. Nasze życie seksualne wygląda tak, że jestem pasywem przez większość czasu, jeżeli nie cały czas - mimo tego, że mam więcej "męskich i dominujących" cech od mojego chłopaka - nietuzinkowe połączenie, prawda? Byłem raz aktywem w seksie, to było jakoś w drugim miesiącu związku. Ale nie udało się, to nie było przyjemne - penetracja analna (zabezpieczenie zawsze obowiązkowe) była dla mnie cholernie nieprzyjemna. Męczyłem się przez 30min, nie doszedłem, wszystkie mięśnie we wszystkich pozycjach już wyczerpałem, a z doznań czułem albo nic, albo coś mało przyjemnego, naprzemiennie. Zastanawiałem się w czym rzecz, ale jakiś czas temu mnie oświeciło, i chciałbym spytać otwarcie.

    Czy pocieranie żołędzia nie powinno szczypać/boleć?

    Ściągnięcie napletka nie jest u mnie trudne, to nie jest stulejka ani nic. O higienę dbam, szczególnie od czasu wizyty u urologa.
    Czekałem 4 miesiące na wizytę od otrzymania skierowania (NFZ ��), a jak doszło do wizyty, urolog spojrzał na moją żołądź, powiedział po prostu, że się nie myję (!), i do widzenia. Od tamtej pory (to było jakiś miesiąc temu) codziennie myję żołądź zakupionym przeze mnie specjalnie do tego celu żelem do higieny intymnej dla mężczyzn. Ale nic się nie zmieniło.

    Dlaczego jestem taki zakłopotany? TO WSZYSTKO PRZEZ PAŃSKI WPIS ��. Żarcik. Chodzi o to, że jak teraz, z bliska zobaczyłem te gify z masturbacją żołędzi dłonią bezpośrednio (ała!), i jeszcze linijkę w stylu ,,Polecam ten styl masturbacji, ekstra doznania" Pańskiego autorstwa, czuję się jak dewiacja społeczna. A dorastając, nigdy mi to nie przesadzało, nigdy nie czułem problemu. Jednak teraz wiedząc, że możliwe, iż jestem chory (czekam na potwierdzenie albo obalenie), wyjaśniałoby to wiele rzeczy, (na przykład, czy wycieranie ręcznikiem główki to prawda - podchodzę zwykle sceptycznie do treści umieszczanych przez społeczność w Sieci, a w tym przypadku ręcznik to dla mnie przejaw masochizmu) a dodatkowo - treść tych gifów wygląda naprawdę przyjemnie.
    I tak, masturbowałem się dotychczas, używając pierwszej wskazówki (żołądź schowana).

    Życzę wielu sukcesów w prowadzeniu bloga, wpisy są wyśmienite.
    Serdeczne pozdrowienia,
    Wojciech...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szanowny Wojciechu,

      Otóż przede wszystkim musisz dojść do sedna i odkryć, czy nie stoi za tym jakaś chorobowa przyczyna. I na pewno nie polecam tutaj lekarza z NFZ-u, ale prywatnego specjalistę, który się wypowie.

      Jeśli by się okazało, że choroba nie stoi na przeszkodzie - być może po prostu taka Twoja uroda. Podejrzewam, że za określone rodzaje bodźców odpowiadają konkretne receptory - i Ty być może masz takowych więcej.

      W związku z tym po prostu pewne typy stymulacji będą sprawiać Ci kłopot. Nie sądzę, że jest to podstawa, by czuć się z tym źle. Myślę, że wielu mężczyzn może mieć podobne problemy.

      Być może pomogłoby stosowanie jakichś maści, które zmniejszałyby nieprzyjemne poczucie tarcia. Może to kwestia poślizgu?

      Każdy ma inny próg odczuwania bólu - więc nie ma sensu się tutaj załamywać, ale poszukać rozwiązania. Ale najpierw - lekarz. Kropka.

      I BTW - dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
  14. Mam pytanie, jak zachęcić siebie do połykania spermy? Chcę bardzo ale jak już trysnę to jakoś odechcewa mi się, czytałem u ciebie na blogu że pomagają w tym pestki dyni, ale mi nie pomogły pomóżcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie jest to łatwe zadanie.

      Pestki dyni zawierają stosunkowo mało cynku jednak - warto więc sięgnąć po glukonian cynku w tabsach (ok. 15 mg - polecam firmę Wallmark).

      Druga sprawa - pamiętaj, że zawsze możesz sięgnąć po popitkę :)

      Usuń
  15. Kontynuuj wątek... i gify

    OdpowiedzUsuń
  16. Dzieki za ten artykul. Wlasnie zrezygnowalem z zycia seksualnego ze wzgledow zdrowotnych, dlatego roznorakie techniki urozmaicanie samozaspokojenia beda mi wskazane.

    OdpowiedzUsuń
  17. Super.Najczestsza forma jaką wybieram to autokarmienie z nutką masochizmu.To bardzo podniecające: ściskam głowę udami a jednocześnie próbuję dosięgnąć kutasa ustami.Pomyśl: ciepło ud, zapach krocza i widok fiuta gotowego w każdej chwili strzelić.Pozdrawiam.Ralf.

    OdpowiedzUsuń
  18. Autorze mam pytanie. Czy osiągasz orgazm analny za każdym razem, kiedy kochasz się z partnerem? Czy są sytuacje, że nie masz, bo sam pisałeś, że ten orgazm jest "kapryśny"? I czy dochodzicie równocześnie w tym samym czasie, czy ty szybciej albo on? Pytam,bo zastanawiam się czy idzie zsynchronizować się, aby często równocześnie dochodzić, czy to niemożliwe? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orgazm analny jest kapryśny - pojawia się, gdy chce. To, czy sam go osiągam, jest jakby bez znaczenia - znaczenie bardziej ma to, jaki jest powód, dla którego mnie o to pytasz :)

      Tak, staramy się dochodzić jednocześnie. I zazwyczaj nam się to udaje :)

      Usuń
  19. Napisz teraz o pozycjach i technikach masturbacji analnej :). Fajnie by było :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Rowerek u mnie działa wspaniale.

    OdpowiedzUsuń
  21. Myślę, że nie tylko ja z niecierpliwością czekam na odpowiednik tego artykułu dotyczący technik solo zabaw analnych (i naszego punktu G oczywiście), pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń

Umieszczanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu (w menu na górze). Musisz liczyć się z tym, że - jeśli Twój komentarz nie spełni jego warunków - nie pojawi się na tej stronie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

TOP 10 miesiąca