SZYBKIE INFO:

[24.04.2017] Kochani, miałem przerwę od bloga i od maili, komentarzy. Ech - czas leci jak szalony. Postaram się odpisać na tyle maili, ile zdołam :) Póki co - pozdrawiam!

[12.03.17] Dziś temat przyjemny - o seksie na własną rękę :)

UWAGA: Zaczęła się wielka zbiórka pieniędzy na organizację największej w historii Parady Równości - zachęcam gorąco do dokonywania wpłat: Zobacz szczegóły. Wspólnie powalczmy o lepszą przyszłość dla nas wszystkich.

wtorek, 21 marca 2017

10 porad, by odzyskać wolność emocjonalną



Emocje są treścią naszego życia. Są powodem,z dla których pewne rzeczy robimy, a pewnych unikamy. Emocje są sposobem, w jaki się motywujemy do wszystkiego - nawet, jak nam się wydaje, że nie.

I choć latamy na księżyc, rozbijamy atomy i programujemy sztuczne inteligencje - nadal zrobiliśmy bardzo gówniany postęp w rozumieniu własnych emocji. Jeśli chcesz być szczęśliwym człowiekiem - czyli takim, który niemiłe emocje przeżywa tylko chwilowo i natychmiast przestaje, by wrócić do równowagi - musisz nauczyć się odpowiedniego podejścia do swoich emocji.

Oto 10 porad, które w moim życiu emocjonalnym zmieniły wszystko. Dzięki nim dziś czuję się super w swoim życiu. I Ty też zaczniesz:




1. Naucz się rozpoznawać i nazywać swoje emocje

Trudno zarządzać i wpływać na swoje emocje, jeśli nie umiesz ich rozpoznać i nazwać po imieniu.

Pierwszym krokiem będzie więc wprowadzenie nawyku automonitoringu emocjonalnego. Parę razy dziennie diagnozuj swój stan emocjonalny. Nazwij to, co czujesz, jak intensywne jest to odczucie, gdzie znajduje się w Twoim ciele.

Czy czujesz np. stres? A może panikę? A może tylko lekki niepokój? Czy czujesz radość? Spokój? A może błogość? Czujesz się winny za coś? A może komuś czegoś zazdrościsz?


2. Naucz się dostrzegać pozytywne intencje, które stoją za Twoimi emocjami

Nie ma złych emocji. Każda jest dobra - tylko niektóre są nieprzyjemne.

Po co nasze umysły i ciała generują nieprzyjemne emocje? Powodów jest wiele: abyśmy byli ostrożniejsi, zawalczyli o swoje terytorium (prawa), byśmy szybciej osiągnęli nasze cele, byśmy żyli w zgodzie ze sobą czy ze społeczeństwem.

Każda emocja ma jakąś pozytywną intencję - ważne przesłanie, które ze sobą niesie.

Boję się - oznacza "bądź ostrożny" lub "wycofaj się".
Wstydzę się - oznacza "złamałem normy społeczne, może mnie czekać kara".
Czuję się winny - oznacza "złamałem własne zasady".
Zazdroszczę - oznacza "chcę tego, co ma ktoś inny".
Stresuję się - oznacza "zależy mi".
Jestem smutny - oznacza "straciłem coś ważnego - być może trzeba coś zmienić w moim życiu lub myśleniu, by to się nie powtórzyło".

Oczywiście u każdego te przesłania mogą mieć różne odcienie. Rozpoznaj je. Odkryj, że nie cierpisz nadaremno - że Twoje nieprzyjemne emocje mają wyższy cel, który jest bardzo ważny (inaczej byś się nie katował, co nie?).


3. Naucz się przeżywać emocje, zamiast je "zwalczać"

Od nieprzyjemnych emocji intuicyjnie się ucieka. Na różne sposoby - w alkohol, obżarstwo, gry video, serialomanię, przypadkowy seks, leki itd.

Jeśli jednak odkryjesz, co czujesz i dlaczego - będziesz mógł się ze swoimi nieprzyjemnymi emocjami zaprzyjaźnić. Wtedy też dasz sobie szansę, by rozważyć w swoim życiu nowe możliwości - a to pozwoli Ci z czasem żegnać się ze swoimi nieprzyjemnymi emocjami. Bo w końcu zostaną one wysłuchane.

Jednak by to się stało - musisz stawić im czoła odważnie. Przestać je zwalczać, zatrzymywać, mówić im "nie" - a zacząć im pozwalać "robić swoje" w Twoim ciele. Niech rozgoszczą się w Twoich mięśniach i kościach, niech przekażą Ci swoją wiadomość.


4. Naucz się różnych sposobów wyrażania swoich emocji

To, że czujesz jakąś emocję, nie oznacza, że istnieje tylko jeden sposób jej wyrażania. Wiele osób czuje nieprzyjemne emocje, ale sposoby, w jakie je wyrażają, potrafią budować lub rujnować relacje międzyludzkie.

Jeden szef, gdy poczuje złość, wydrze się na pracowników. Drugi pójdzie do gabinetu, uspokoi się i zapomni o sprawie. Trzeci - pójdzie do gabinetu, uspokoi się, a potem wróci, by stanowczo (ale już bez złości) porozmawiać z pracownikami.

Jeden partner, gdy poczuje zazdrość o partnera, zacznie wzbudzać u niego zazdrość. Drugi - zacznie walczyć o jego względy. Trzeci - oleje sprawę i pozwoli partnerowi odejść z innym.

Masz różne sposoby wyrażania jednej emocji. Jeśli masz z tym problem - wypisz różne możliwości na kartce i rozważ ich plusy, minusy, szanse i zagrożenia, jakie ze sobą niesie.


5. Naucz się sprzątania bajzlu po swoich emocjach

Każdemu zdarza się sytuacja, w której emocje wezmą nad nim górę i traci kontrolę. Zawsze powtarzam, że nigdy nie podejmuję długotrwałych decyzji na bazie krótkotrwałych emocji (wszystkie emocje są krótkotrwałe).

Jeśli jednak narobimy bajzlu - nauczmy się po sobie sprzątać. Innym należą się wyjaśnienia, co czuliśmy i dlaczego. A także czasem przeprosiny i zadośćuczynienie za wyrządzone krzywdy.


6. Naucz się przewidywać swoje emocje i nim zapobiegać

Jeśli odkryjesz, że pewne emocje pojawiają się u Ciebie w określonych sytuacjach i potem jest źle - naucz się je przewidywać i im zapobiegać.

Jeśli masz zarządzać zespołem ludzi, którzy najpewniej nie będą się trzymać określonych przez Ciebie zasad, to przestań tworzyć oczekiwania, że się do nich będą stosować.

Jeśli za partnera wybierasz sobie nastoletniego dyskotekowego boya, nie oczekuj, że będzie Ci wierny a w soboty wieczorem będzie Ci robił masaż stópek.

Jeśli jesteś zazdrosny o to, że Twój chłopak spędza odrobinę za dużo czasu ze swoim kumplem z pracy, to nie róbcie z nim trójkąta.


7. Naucz się brać odpowiedzialność za swoje emocje

Twoje emocje to nie skutek tego, co się dzieje w otoczeniu.

Twoje emocje to TWOJA REAKCJA na to, co się dzieje w otoczeniu.

Jeśli rzucę piłkę, to ona się odbija. To jest przyczyna i skutek.

Jeśli rzucę psa - to on się tak wywinie, że nie wiadomo, czy się odbije, czy mnie ugryzie, czy ucieknie. To jest akcja i reakcja.

Jeśli myślisz o swoich emocjach jak o skutku tego, co robią inni i co się dzieje dookoła - zawsze będziesz emocjonalnym niewolnikiem okoliczności. Zawsze będzie ktoś, kto nie trzyma się zasad, będzie Cię wyśmiewał, "straszył" się itd.

Tu chodzi o to, jak Ty sam myślisz o swoich emocjach i o sobie.

Są słowa, którymi sam w swoim myśleniu robisz z siebie niewolnika: zawstydzili mnie, obwinili mnie o coś, wkurzył mnie, przeraziło mnie to, zasmucił mnie, to mnie motywuje, cieszy mnie to itd.

Zmień to na: poczułem wstyd, gdy..., poczułem się winny, gdy...., zdenerwowałem się, gdy..., wkurzyłem się, gdy..., przeraziłem się, gdy...., posmutniałem, gdy...., motywuję się..., cieszę się itd.

W tych drugich przykładach to TY jesteś odpowiedzialny za to, co przeżywasz. Zaczynasz dostrzegać, że Twoje emocje to nie konsekwencja tego, co się dzieje. Ale to Twoja odpowiedź na rzeczywistość - odpowiedź, która bazuje na Twoich poglądach, przekonaniach, wartościach, zasadach.

Jeśli wierzysz, że "oni powinni robić to, co im każę" - to masz wkurwa gwarantowanego (bo pewnie robić nie będą). Jeśli wierzysz, że "jestem gorszy" - to masz wstyd murowany. Jeśli wierzysz, że "jestem złym człowiekiem" - to masz poczucie winy na 100%. "Jestem słaby" - lęk. Itd.

Zacznij pracować nad swoimi przekonaniami i życiową postawą względem okoliczności, które Ci się przytrafiają.

Kwestionuj te przekonania świadomie, dostarczaj sobie przykładów, które świadczą o czymś zgoła przeciwnym - że ludzie mają prawo decydować, jak się zachowują, że jesteś tak samo dobry, jak inni; że jesteś po prostu unikalny, a nie gorszy (po prostu przykładasz złe kryteria do siebie); że jesteś w głębi serca dobrym człowiekiem i że przeżyjesz wszystko, co przyniesie Ci życie (prócz śmierci, ale jej nie przeżyje nikt).


8. Naucz się wywoływać w sobie pożądane emocje

Na każdą emocję nieprzyjemną przypada co najmniej jedna emocja przyjemna, która jest na nią antidotum.

To taka emocja, która uruchomi w trudnej sytuacji emocjonalnej takie zasoby, których akurat potrzebujesz.

Lekiem na wstyd jest duma. Na smutek - radość. Na załamanie - nadzieja.

Na lęk - wbrew pozorom nie spokój, ale entuzjazm.

Oczywiście sama wiedza to za mało. Potrzebujesz jeszcze nauczyć się wzbudzać w sobie te emocje w sytuacjach, gdy nie czujesz się tak, jak być tego chciał.

Przed trudnym wystąpieniem publicznym - zafascynuj się tematem, o którym masz mówić. Twój entuzjazm tak skoncentruje Cię na nim, że zapomnisz o publice.

Na załamanie, smutek - potrzebna jest nadzieja. Przypomnij sobie, jak to się odbywa w amerykańskich filmach. Wychodzi prezydent i wygłasza płomienne przemówienie, które wszystkich podnosi na duchu.

Zacznij to robić w swojej głowie!


9. Oducz się społecznych przekonań na temat emocji, bo tworzą "emocje w stosunku do emocji"

Facetom nie wolno: okazywać leku, płakać, załamywać się. Wstydzimy się przyznawać do zazdrości, poczucia odrzucenia czy... samego wstydu. Próbujemy zamaskować przed innymi to, jak się czujemy.

Oczywiście z miernym skutkiem.

Często faceci sporą część nieprzyjemnych emocji maskują złością - mówimy "wkurwiłem się na niego", zamiast: poczułem się odrzucony, zraniony, zawstydzony, załamany, zazdrosny itd.

Więc raz jeszcze: wszystkie emocje są dobre. Są potrzebne, bo gdyby nie były - ewolucja dawno by je wyeliminowała. Wszystkie emocje są objawem bycia człowiekiem. Człowiek, który niczego się nie wstydzi nigdy, nie ma poczucia winy, nie smuci się czy nie załamuje - jest człowiekiem upośledzonym psychicznie i społecznie.

Wieczny wesołek nie jest zdolny do autorefleksji i zadumy. A przez to będzie tracił wiele w swoim życiu - przede wszystkim możliwość zmiany.

Człowiek bezwstydny to człowiek społecznie patologiczny - który może śmiać się na pogrzebie, iść nago po ulicy czy srać komuś na wycieraczkę.

Człowiek nie znający poczucia winy - to człowiek bez zasad, bez wartości. Bez wewnętrznego kompasu i poczucia, jak sam chce postępować w życiu. To człowiek, który działa na niekorzyść innych i nie widzi w tym nic złego. Nie naprawia krzywd i szkód, które wyrządził.

Człowiek bez lęku to człowiek głupi i nieostrożny. To człowiek, który niebawem może się zabić. Są sytuacje, gdy powinniśmy się bać, bo ten lęk przygotowuje nas do czegoś, o czymś nas informuje. Być może, gdy on mówi nam "nie dasz rady" - to może kurwa faktycznie nie dasz rady. Uruchom racjonalne myślenie i skonfrontuj z nim ten lęk. Będziesz wiedział, czy należy go słuchać.

Społeczne myślenie na temat emocji jest wadliwe. Np. złość się nie kumuluje - choć "mądrość społeczna" w to wierzy. Gdy pójdziesz więc "wyładowywać" emocje np. bijąc worek treningowy - wrócisz tak samo wkurwiony (dowiedziono naukowo). Powspominaj miłe chwile ze swojego życia - to się uspokoisz.


10. Naucz się obserwować, jak emocje zniekształcają Twoje spojrzenie na świat

Każda emocja jest jak narkotyk - zniekształca nasze spojrzenie na świat. W mniej lub bardziej użyteczny sposób.

Dobrze wykorzystywane emocje są jak supermoce amerykańskich herosów. A źle dobrane - są przekleństwem narkomanów.

Przykład. Aż się o to prosi.

W odległości kilku metrów od dużego pająka zebrano kilku  ludzi. Część z nich miała arachnofobię. Potem, gdy pająk znikł z pola widzenia, poproszono ludzi, by "na oko" ocenili wielkość pająka w centymetrach.

Jak można było przewidzieć - im ktoś bardziej bał się pająków, tym bardziej "powiększał" go wizualnie w swojej głowie.

Lęk działa jak soczewka powiększająca.

Gdy się czegoś boimy - wydaje nam się to bardziej prawdopodobne.

Ludzie z HIV-fobią utrzymują, że zarazić się tym wirusem jest bardzo łatwo - podczas, gdy zarażenie się Wirusowym Zapaleniem Wątroby jest jakieś 400 razy bardziej prawdopodobne.

Gdy naoglądamy się wypadków lotniczych - wydaje nam się, że samolot, którym lecimy, za moment runie. Podczas gdy statystycznie o wiele większą szansę mamy zginąć za kierownicą samochodu.

Boisz się, że zatrujesz się w knajpie? Spokojnie - zdecydowana większość zatruć (bodaj ponad 90%) ma miejsce w domu.

Boisz się zamachów terrorystycznych? Jak myślisz, masz większą szansę zginąć w zamachu? Czy z powodu zawału serca? (jedna z najczęstszych przyczyn zgonów).

No właśnie.

Jednak ten sam lęk potrafi działać cuda, gdy np. zobaczymy w lesie zbliżającego się niedźwiedzia. Wtedy dokładnie mu się przyglądamy, rozpoznajemy zagrożenie i oceniamy, czy wiać, czy walczyć.

Złość, gdy ktoś wejdzie bezprawnie na nasze terytorium, jest bardzo konstruktywna - kumuluje naszą siłę, zwilża potem nasze dłonie (by narzędzie walki nie wypadło nam z rąk), każe nam pochylić głowę i zasłonić tętnicę szyjną.

Jednak ta sama złość na polityka w telewizji, zepsuty komputer czy nieuczciwego współpracownika - nie ma sensu. Upośledza Twoje myślenie, frustruje. Bo te sprawy załatwia się kolejno: podczas wyborów, w serwisie komputerowym, w sądzie.

A nie zaciskaniem pięści i rzucaniem się do walki.

Zazdrość potrafi uratować związek. Twój partner ogląda się za innymi. Powalcz o jego uwagę, przypomnij mu, do czego się zobowiązał przed Tobą. Zadbaj o siebie.

Ta sama zazdrość potrafi rozwalić związek - bo będzie wyrażana docinkami, fochami itd.

Zazdrość, że ktoś ma coś, czego Ty nie masz, jest informacją o tym, co sam chcesz osiągnąć. Mówi wiele o Twojej hierarchii wartości (jeśli komuś zazdrościsz bardziej długiego penisa niż wysokiego IQ, to mówi to o Tobie wiele).

Zazdrość potrafi zafiksować kogoś na jednym celu. Sprawia, że widzimy świat "tunelowo". Nagle nowe auto sąsiada, nowy chłopak współlokatora czy czyjeś mięśnie stają się centrum uwagi - najważniejszą rzeczą w kosmosie. Do tej pory nie były - nagle są.

Wstyd koncentruje Cię na swoich wadach. Duma - na zaletach. Dopiero połączenie obu tych emocji daje Ci pełny obraz siebie.

Entuzjazm np. przy zakładaniu firmy jest potrzebny. Ale po pierwsze - zakłada klapy na oczy. Widzi się tylko pozytywne aspekty swojego pomysłu czy planu działania, a nie dostrzega się wad - przez co nie można się przygotować na gorsze scenariusze.

Po drugie - entuzjazm działa na krótką metę, a potem potrzebna Ci jest wizja i misja swojej firmy, z którą się będziesz identyfikował.

Ktoś poszukuje poczucia bezpieczeństwa nie dlatego, że to racjonalne, ale dlatego, że czuje się ciągle zagrożony. Ktoś szuka komplementów, bo chce poczuć się atrakcyjnie - dlatego, że czuje się nieatrakcyjny.

Pragnienia wyrastają na tle emocji, które są "w tle". "Problem to rozwiązanie" - jak mawiał Milton Erickson, znany hipnoterapeuta. Długo nie mogłem zrozumieć, co to znaczy. Aż w końcu pojąłem: "Problem to rozwiązanie innego problemu.".

Ktoś mówi "potrzebuję czuć się atrakcyjniejszy". Mówię: "Przestań poniżać się w swojej głowie i tworzyć nieatrakcyjny obraz siebie, to przestaniesz mieć potrzebę bycia atrakcyjniejszym". 

Emocje zniekształcają spojrzenie na świat. Naucz się to rozpoznawać i temu zapobiegać, abyś nie dawał się im targać jak marionetką.

***

Tyle nauki na dziś. Działaj i ucz się i podziel się swoimi doświadczeniami w komentarzach.

11 komentarzy:

  1. Pisze ten komentarz bo mam problem. Doradzisz jak powiedzieć rodzinie i otoczeniu że się jest gejem? Bo ja mam z tym problemem, wstydzę się tego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że popełnię na ten temat wpis. Ale muszę zebrać swoje przemyślenia.

      De facto - powiedzieć jest łatwo. Jedyne, na co trzeba się przygotować, to na wstyd. Ale to Twoja własna emocja. Przeżyjesz ją, nie zabije Cię.

      Co innego może być jednak z ludźmi, którym powiesz. Dlatego takie rzeczy trzeba zaplanować z rozwagą.

      Usuń
    2. Ach no cóż narazie się z tym strzymam, a do tego sytuację pogarsza mój najlepszy przyjaciel którego .. Kocham​ tylko, że on jest okropnym homofobem. Zawsze gdy coś gada o nas to ja udaję że śmieje się razem z nim , ale ja go kocham �� A nie chce go stracić .. no cóż może kiedyś znajdę chłopaka który odwzajemni moje uczucie no cóż

      Usuń
  2. Wracając do domu kupiłem 0,7. W domu powiedziałem, że na trzeźwo nie będą w stanie ze mną rozmawiać. Przy 3 kolejce powiedziałem, że od tygodnia mam chłopaka. I żyję. Polecam szczerość i trzymam kciuki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluje artykułu !
    To nie jest łatwy temat a ty poradziłeś sobie wyśmienicie.
    Twoje umiejetności pisarskie są na naprawdę na wysokim poziomie :)
    Moim problemem od lat jest zwalczanie negatywnych emocji.
    Nie umiem wyjść z negatywnych stanów emocjonalnych.
    Ja umiem tylko uciekać ,jak najdalej się da.
    POzdrawiam Ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci uprzejmie Szanowny Marcinie :)

      Wpisz proszę wszystkie te "negatywne emocje", a następnie odpowiedz sobie na pytanie, dlaczego wg Ciebie są negatywne.

      Otrzymasz listę przekonań, nad którymi warto popracować - zacząć je kwestionować, odwracać i szukać dowodów na przeciwne tezy.

      np. "Facet nie powinien czuć lęku, bo lęk jest zły."

      - Czy to prawda, skoro wielu facetów czuje lęk?
      - Czy możesz być pewien na 100%, że facet nie powinien czuć lęku? Żaden facet? Nigdy? Czy zawsze lęk jest zły?
      - Kto powiedział, że jest zły? Na jakiej podstawie? Czy ta podstawa jest racjonalna?
      - Czy to przekonanie jest oparte na faktach?
      - Czy wiara w to, że "facet nie powinien czuć lęku, bo lęk jest zły" przynosi korzyści? Jeśli tak, to jakie?
      - Jakie są konsekwencje wiary w takie przekonanie, gdy jest się facetem i się odczuwa lęk?
      - A może faceci powinni odczuwać lęk? Może lęk jest dobry?
      - Co może świadczyć o tym, że faceci powinni odczuwać lęk? Jakie dowody mogą świadczyć o tym, że lęk jest dobry?

      Z negatywnych stanów nie musisz umieć wychodzić - one mijają same. To fakt, że walczysz, sprawia, że je podtrzymujesz.

      Nie możesz uciec od swoich emocji - możesz uciec tylko do tego, co jest na zewnątrz. Od siebie samego nie uciekniesz "najdalej, jak się da", bo nie da się nawet na milimetr.

      Przestań walczyć, bo to nie są Twoi wrogowie. Te stany są po to, by Ci coś ważnego przekazać. Im bardziej z nimi walczysz, tym bardziej pukają do Twoich drzwi. Przed otwarciem blokują Cię te przekonania, które z siebie wyciągniesz.

      I odkryjesz, że lęk, wstyd, wina, smutek, zazdrość czy każda inna emocja, z którą można mieć problem, jest błogosławieństwem. W czystej postaci.

      Usuń
  5. Polecasz może jakieś książki o tej tematyce?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "W niewoli uczuć" - Cameron-Bandler, Lebeau - biały kruk, ale mega warto
      "Inteligencja emocjonalna" - Goleman
      "Ego-rcyzmy" - Grzesiak

      I generalnie - warto rozumieć każdą emocję z osobna. Każda ma swoją unikalną strukturę, cel, właściwości. Dlatego warto np. czytać artykuły na temat różnych emocji z osobna.

      Usuń
    2. Dziękuję ci bardzo Dream walkerze😊

      Usuń
  6. Śledzę tego bloga od jakiegoś czasu i mam jeden ogólny wniosek. Z dobrze napisanego artykułu nawet zamężna kobieta może wyciągnąć coś dla siebie np. W temacie seksu oralnego. W imieniu swoim i męża - dzięki czekam na więcej 😁

    OdpowiedzUsuń

Umieszczanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu (w menu na górze). Musisz liczyć się z tym, że - jeśli Twój komentarz nie spełni jego warunków - nie pojawi się na tej stronie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

TOP 10 miesiąca