SZYBKIE INFO:

3 MLN WYŚWIETLEŃ - DZIĘKUJĘ!!! :)

Dzień obfity we wpisy - 2 nowe i oba o seksie :)

Na HomoFascynacjach nowe opowiadanie - zapraszam serdecznie :)

piątek, 14 listopada 2014

Łykać czy nie łykać? - oto jest pytanie



Żadna wydzielina męskiego ciała nie wywołuje chyba tylu emocji co sperma. Ciepły, cierpki w smaku, lepki produkt męskiej ekstazy budzi zarówno pożądanie, fascynację, jak i obrzydzenie. W gejowskim seksie bywa traktowana różnie - jako coś zbędnego, co się wypluwa, jak i coś, bez czego seks nie będzie pełny. Czy słusznie?

Sperma zawiera całe bogactwo różnych odżywczych składników, między innymi witaminę C, B12, hormony (testosteron), białka, cynk, wapń, magnez czy selen.

Nic dziwnego, że produkcja spermy zabiera nam podobno aż 30-40% energii.

Należy też pamiętać, że każdy wytrysk to utrata tych substancji. Częste tryskanie może powodować ich niedobór - zatem należy trzymać rękę na... pulsie :) i zawczasu uzupełniać dietę o ww. składniki.

Szkoda marnować tyle cennych składników :)



Należałoby więc rozważyć łykanie spermy.

Oczywiście ma to swoje mankamenty.

Pierwszym, który się nasuwa, to możliwość zarażenia się jakąś chorobą. Zatem łykanie spermy zaleca się tylko w przypadku stałych związków czy relacji. Lub też w przypadku zabaw z samym sobą.

Drugim mankamentem jest smak i zapach spermy.

Zawiera ona w swoim składzie substancje, które pachną dla nas odrażająco (m.in. jedną, która wchodzi w skład... trupich jadów!). Całe szczęście - dzięki odpowiedniej diecie można zmieniać smak spermy. Nie od wczoraj wiadomo, że jedzenie większej ilości owoców i warzyw sprawia, że sperma jest bardziej słodka. Podobno ananas wiedzie prym w tej dziedzinie. Może warto spróbować?

Pomówmy teraz o zaletach łykania


Przede wszystkim sperma zawiera spermidynę - substancję, którą naukowcy podejrzewają o to, że skutecznie wydłuża życie. Eksperymenty na zwierzętach nie pozostawiły najmniejszych złudzeń - szczury karmione spermidyną żyły o 30% dłużej. Spermidyna bowiem chroni DNA plemników - i to właśnie może być jej podstawową zaletą.

Poza tym oczywiście sperma jest też pigułką zawierającą liczne witaminy, mikro- i makroelementy, o których już wspominałem.

Z kolei łykanie spermy partnera ma w związku znaczenie symboliczne - wyraża uległość, oddanie i przez to umacnia związek. Nic tak nie cieszy faceta, jak widok łykającego jego nasienie partnera. "Jak kocha, to połknie" - mówi stare gejowskie powiedzenie. I rzeczywiście coś w nim jest. Pomijając oczywiście fakt, że finał w ustach faceta jest skrajnie przyjemny i podbudowuje seksualne ego, chodzi też o wymiar psychologiczny łykania spermy.

A Wy? Łykacie spermę swoją lub partnera?

13 komentarzy:

  1. Łykanie spermy jest czymś oczywistym, to dopełnienie tego wspaniałego daru jakim jest gejowskie dopełnienie, miłości czyli seks. dziwi mnie określenie,, odrażający" zapach czy smak, dla mnie geja zapach spermy mojego partnera to coś wspaniałego, jego feromony które mnie pobudzają dają przyjemność czucia go, w spermie najpełniej się uwalniają. Zapach czy smak własnej spermy owszem może nie być atrakcyjny, ale mężczyzny który się nam podoba, który jest naszą radością to sama przyjemność. Może to jest tak jak z tym powiedzeniem ładnemu we wszystkim ładnie, i tak ładnemu to i sperma pięknie pachnie a brzydkiemu nic nie pomoże....:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aż nasuwa się pytanie rodem z Filozoraptora :

    Jeśli sperma ma właściwości zdrowotne i przedłużające życie,
    to czy robiąc auto-fellatio mam szansę zostać nieśmiertelnym ? :P

    Pozdrawiam
    Blanche

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam tudzież 33 wiosny :) Na Twój blog Dream Walkerze trafiłem totalnie przypadkiem... Zatem opiszę swoje wrażenia co do łykania... Ztaem łykanie spermy jt baaardzo osobliwym doświadczeniem... Jedni lubią, niektórzy niekoniecznie... Przypuszczam, że najczesciej bierze się to stad, iż jedna sperma smakuje tak, inna inaczej... Nie bede ukrywał, że miałem w swoim życiu niestety, aż 6 partnerów ( jak dla mnie to porażka mojego życia, gdyż mając 19, będąc w LO, tak też jestem taki stary, myślałem, że wcześniej mi zejdzie z tymi sprawami zakochania się)... I co? Powiedzmy sobie szczerze, sperma u niektórych facetów jt oki, a u innych nie koniecznie.... W większości moich doświadczeń była BE... Ale w moim ostatnim zwiazku była wspaniała... Tzn... Była wręcz bezsmakowa i uwielbiałem ją spijać... Niestety ze zwiazku nic nie wypaliło, bo nie mogłem zniesc tego, że moj facet mieszka z byłym i śpi z nim w jednym łóżku... Wiem to ja wyszedłem na idiotę... Ale to pewnie nie pierwszy raz... Empaci już tak mają... Pozdrawiam ... M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za podzielenie się swoim doświadczeniem. Krąży teza, że smak spermy zależy od diety. I wiele wskazuje na to, że rzeczywiście tak jest. Sperma po piwie jest dla mnie na przykład ciężka do przełknięcia. Ale podobno po diecie owocowej jest bardziej znośna.

      A co do związków... cóż, życzę ostrzejszego zmysłu w doborze partnera!

      Usuń
    2. Dzięki DreamWalker :) Tobie niech również się wiedzie, co by nie patrzeć :)

      Usuń
  4. Cześć :)
    Sperma mojego partnera jest niestety gorzka (on mówi, że moja też) :) Nie brzydzę się spermy, tylko za pierwszym razem wypluliśmy, za drugim już zdecydowaliśmy się żeby przełknąć i robimy to do teraz. Nie jest to jakieś przyjemne w smaku, ale za to mentalnie dla mnie ważne.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. To, że coś wykazano na zwierzętach niemal nic nie znaczy, bo prawie wszystkie związki chemiczne, jakie działały na zwierzętach, nie działają na ludziach.

    OdpowiedzUsuń
  6. Akurat temat ten staje się dla mnie coraz ważniejszy. Myślę nawet, że urasta do rangi fetyszu (np głównie tego szukam w trakcie oglądania porno, to szczególnie mnie podnieca). W czasie seksu z moim facetem też zawsze mu spijam, w różny sposób. Jednak, co specyficzne, najbardziej kręci mnie tematyka mojej własnej spermy. Pewnie ma to jakieś nawiązania do uległości, nie analizuję tak bardzo. Staram się jednak tę opcję zgłębiać i poznawać jak najczęściej, chociaż faktycznie nie zawsze mi wychodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie sam akt jest ważny.Jest to dla mężczyzny było nie było forma poniżenia.Lubię podczas obciągania być obrażany,nazywany cwelem.policzkowany i opluwany.Tak lubię i dobrze mi z tym.Więc po takim akcie nie wyobrażam sobie że wypluwam spermę z ust.Mało tego nie zmywam spermy z twarzy tylko delektuje się tym.

    OdpowiedzUsuń
  8. ech... jakbym ja miał tylko kogoś zdrowego i pewnego, że na boki nie będzie latał to nawet po kilka razy na dzień spijałbym spermę jego...

    marzy mi się taki miłośnik oralu z obfitymi wytryskami i konkretnym kutasem do tego... a tymczasem w Kielcach nie uświadczysz chyba nigdy kogoś takiego :(((

    OdpowiedzUsuń
  9. Potwierdzam, smak spermy zależy od diety. Nie bez znaczenia są też leki, sperma mojego chłopaka jest po nich okropna. Gdy dochodzi w ustach to zawsze łykam, nigdy mi się nie zdarzyło wypluć :D Ja nie zbyt lubię dochodzić w ustach, to dla mnie tak intensywne doznanie że czasem wręcz nieprzyjemne. Często też łykamy ze względów praktycznych, unikamy pobrudzenia pościeli, fotela etc. :D to też dobry argument za łykaniem :3

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja uważam że sperma to nagroda za dobrego loda więc należy ja połykać. Zresztą wspaniała rzecz jak wytrysk jest w buzi chłopaki

    OdpowiedzUsuń

Umieszczanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu (w menu na górze). Musisz liczyć się z tym, że - jeśli Twój komentarz nie spełni jego warunków - nie pojawi się na tej stronie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

TOP 10 miesiąca