SZYBKIE INFO:

HOT NEWS!

Obczajcie HomoFascynacje - nowe, gorące opowiadanie zawitało na ich łamy :)

czwartek, 12 sierpnia 2010

2 mózgi w mózgu - czyli historie racjonalne i emocjonalne

Idąc coraz głębiej w zupełnie nieracjonalne acz intuicyjne poznanie swojego umysłu, z czasem dokonujesz zaskakującego odkrycia - że historie, które opowiada Ci Twój umysł możesz - dość racjonalnie zresztą - podzielić na co najmniej 2 typy: historie racjonalne i emocjonalne.

Oczywiście ten podział - jak każdy inny - jest nieprawdziwy, acz bywa pożyteczny. Tak naprawdę większości historii nie da się w 100% sklasyfikować tylko jako racjonalną, ani tylko emocjonalną. Jedynym modelem, który to dobrze opisuje, jest logika rozmyta. Praktycznie każda historia przynależy zawsze do obu zbiorów historii racjonalnych i emocjonalnych jednocześnie, tyle że w różnym stopniu.

Jak już pewnie wiesz z wcześniejszych moich postów, umysł, jako ogół procesów zachodzących w mózgu, to nic innego jak zbiór wdrukowanych historyjek - o tym, co dobre, złe, ważne, nieważne, znane, nieznane etc. Te historie tworzą nasz obraz świata - zwany czasem modelem rzeczywistości. Nasze układy nerwowe tworzą go, abyśmy mogli osiągać w rzeczywistości pewne powtarzalne rezultaty - zdobywać żarcie, kopulować, spać, choć nie tylko, bo z biegiem czasu rozszerzyliśmy naszą paletę celów do tak niedookreślonych wartości, jak samorealizacja czy spełnienie.

Emocjonalna historia to historia wdrukowana w efekcie jednorazowego, najczęściej silnego przeżycia. Te historie to zakochanie, to fobia, to PTSD, lęk przed Bogiem co piorunami w strzechy wali i wiele innych rzeczy. Te historie odpalają emocje silnie skotwiczone z nią samą, często są wyznacznikami dla całych ludzkich tożsamości. Trudno je podważyć - w jej podtrzymywanie włączone są limbiczne części mózgu odpowiedzialne właśnie za emocje i czynności fizjologiczne ciała.

Racjonalne historie to historie wdrukowywane dziesiątki lub setki razy na przestrzeni lat. W ich podtrzymanie włączone są kognitywne części mózgu - bardzo racjonalne i ułożone. Historie te dość łatwo podważyć, gdyż nie łączą się specjalnie z jakimikolwiek silniejszymi emocjami. Te historie to różne generalizacje na temat ludzi, świata, nasze ogólne filozofie myślenia, podejścia do rzeczywistości etc.

Na potwierdzenie historii racjonalnych mamy wiele słabych przykładów. Na potwierdzenie emocjonalnych - najczęściej jedną lub kilka mocnych w sensie emocjonalnym.

I jak wspomniałem na początku - niemal każda historia po części jest racjonalna i po części emocjonalna.

Niemal.

By zrozumieć więcej, pozwól przeprowadzić się po ekstemach tej historycznej fluktuacji.

Ekstremum emocjonalne w przypadku historyjek umysłowych to taka historia, która odpala silne emocje i nie jest w ogóle analizowana racjonalne przed osobę. Najczęściej ma to związek z wypartymi ze świadomości urazami psychicznymi. Taka osoba np. reaguje paniką na pisk opon i - co więcej - jej reakcja wydaje jej się całkowicie prawidłowa, oczywista i normalna. Właściwie to w ogóle nie zastanawia się nad swoją reakcją emocjonalną, lecz tylko nad samym faktem wystąpienia pisku opon. Tak, jakby to pisk opon był problemem, a nie panika.

Ekstremum racjonalne to taka historia, która wiesz, że nie ma ani poparcia w rzeczywistości, ani zaprzeczenia, ale chcesz się nią kierować, bo wiesz, że przynosi to korzystne efekty w Twoim życiu. Np. stwierdzenie "wszystkie zachowania ludzi mają pozytywne intencje" jest tak samo w żaden sposób nie do udowodnienia i potwierdzenia, jak stwierdzenie, że "wszystkie zachowania mają złe intencje". Niemniej jeśli osoba kieruje się tym pierwszym, lepiej komunikuje się ze sobą oraz z innymi ludźmi, niż osoba kierująca się tym drugim przekonaniem. Czy zachowanie ma w ogóle przypisane coś takiego jak intencję? Gwoli ścisłości - nie. To my przypisujemy zachowaniom intencje. Jakie? Zależy od tego, w co wierzymy.

Dwa mózgi w mózgu, czyli mózg kognitywny i limbiczny. W uproszczeniu odpowiadają kolejno racjonalnemu i logicznemu myśleniu oraz emocjom i stanom fizjologicznym. Na pozór dwa odmienne światy, części mózgu mówiące na pozór nieprzetłumaczalnymi dla siebie językami. Pierwszy to słowa, liczby, drogi - symbole, metafory, sny.

Gdzieś pomiędzy tymi światami egzystujemy na co dzień. The Work, jako system zmiany przekonań i wspaniała technologia typu OD (nie przybliża do celów, ale pozwala uniknąć problemów) polega na przesyłaniu informacji z różnych części mózgu (również części limbicznej) do części odpowiedzialnej za przetwarzanie słów, logiki.

Wszystko jednak wymaga cierpliwości i uwagi.

Często podczas podważania prawdziwości swoich przekonań trafia się na moment, w którym rozsądek mówi: "Nie, to przekonanie nie jest prawdziwe", podczas, gdy emocje mówią co innego. Z jednej strony wiesz, że przekonanie, w które wierzysz, nie jest dla Ciebie korzystne, z drugiej - emocje wciąż buzują.

Tu nie ma metody, która dałaby się opisać prostymi słowami. Tutaj zaczyna się właśnie świat poza słowny - pełen niezwerbalizowanych emocji, wrażeń, na które nie ma słów oraz nieopisanych bliżej, bardzo subtelnych doświadczeń. Tutaj sam fakt, że je świadomie obserwujesz, już je zmienia. Świadomość w stosunku do umysłu jest na metapoziomie - bo nie jest funkcją mózgu, ale funkcją Wszechświata. I całe szczęście, bo to pozwala nam się zmieniać.

W przypadku historii bardziej racjonalnych - pytania The Work są doskonałe (poszukaj na blogu). Potrafią problem wyeliminować dość szybko. W przypadku historii bardziej emocjonalnych - warto wspomóc się pracą z ciałem, aby najpierw zapanować nad mózgiem limbicznym (poszukaj na blogu o koherencji serca). Ciało bowiem (a serce w szczególności) wchodzi z nim w sprzężenie zwrotne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Umieszczanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu (w menu na górze). Musisz liczyć się z tym, że - jeśli Twój komentarz nie spełni jego warunków - nie pojawi się na tej stronie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

TOP 10 miesiąca