SZYBKIE INFO:

Jeśli jeszcze nie przekonałeś się o wyższości seksu gejowskiego nad heteryckim - to dziś masz okazję ;)

czwartek, 9 września 2010

Kwestionowanie swojego myślenia - sposób na każdy problem


100% - prawdopodobnie dokładnie tyle problemów możesz "wykasować", stosując The Work (Praca). Tak, zgadza się - wracamy do tematu The Work, aby poznać jeszcze bliżej ten cieszący się coraz większą popularnością rewolucyjny system zmiany osobistej.

"To nie problem sprawia, że cierpisz, lecz sposób myślenia o nim. Zmień go, a problem zniknie. Pomoże Ci w tym Praca, rewolucyjny proces uzdrawiania psychicznego i duchowego" - czytamy na tyle książki autorki systemu Byron Katie pt. "Kochaj, co masz".

"Praca to po prostu cztery pytania. Jeśli je sobie zadasz, odnosząc się do konkretnego problemu, ujrzysz to, co cię martwi lub irytuje, w zupełnie innym świetle. Przestaniesz walczyć z rzeczywistością i odkryjesz spokój. Swoje życie przyjmiesz z radością."

To prawdopodobnie jeden z najlepszych opisów Pracy, z jakim miałem styczność. Prosty, prezentujący istotę tego systemu i korzyści, które z niego wynikają. W rzeczywistości Praca nie ma ograniczeń - nie ma dowodów, że za pomocą Pracy nie da się rozkminić nawet najgorszego problemu życiowego.

Zacznijmy od problemów.

Dostajemy pewien zestaw przekonań o świecie, który już sam w sobie rodzi problemy, bo nie jest samym światem lecz tylko jego modelem. Ten model nigdy nie jest prawdziwy, bo model to model, a rzeczywistość to rzeczywistość. Każda niezgodność pomiędzy naszym myśleniem a światem rodzi problem, co odczuwamy w postaci stresu, lęku, złości, smutku, żalu, wstydu czy poczucia winy. Generalnie wszystkie te emocje mają jedną składową - napięcie. Tak właśnie - niezgodność myśli z rzeczywistością rodzi napięcie.

Rzeczywistość nie posiada problemów. Jest doskonała. Ptaszki śpiewają, słoneczko świeci itd. Wtedy wpada człowiek i zaczyna się jazda: osądza, porównuje, nie dostrzega, pomija, przeinacza, zniekształca, nadaje znaczenia, zgaduje, co kto myśli itd. I wszystkie te funkcje umysłowe - bardzo adaptacyjne i korzystne w procesie robienia postępu cywilizacyjnego - wywołują też niestety konflikty z rzeczywistością. Konflikty, które toczą się w naszych umysłach.

W szpitalu leży kobieta chora na raka. Prosiła o rozmowę z Byron Katie, autorką Pracy. Mówi do niej, że ma problem. Poważny problem ze zdrowiem.
Byron Katie: - Nie widzę żadnego problemu.
Kobieta odkryła prześcieradło. Okazało się, że jedna jej noga jest cała czerwona i napuchnięta.
B.K.: - Nadal nie widzę problemu!
Kobieta: - Jak to nie widzisz?!
B.K.: - Aha, zdaje się, że widzę. Sądzisz, że twoja noga nie powinna być napuchnięta i czerwona.
Kobieta zaczęła się śmiać jak dziecko.

Procedura Pracy, czyli sztuka rozwiązywania problemów

Jest prosta. Chwyć za długopis i kartkę. Bądź ze sobą szczery i łagodny dla siebie. Spisz wszystko, co Cię boli. Pisz wprost. Przelewaj na papier swoje najszczersze myśli, na jakie tylko Cię stać w danej - szczególnie te, o których myślisz, że nie powinny się były pojawić w Twoim umyśle. Wyczerp temat, bez względu na to, ile to nie zajmie czasu.

Gdy to zrobisz, odłóż kartkę. Odejdź, uspokój się (opisywanie swoich problemów w tak szczery sposób może a nawet powinno poruszyć negatywne emocje - w końcu gdyby nie one, nie miałbyś problemu). Czasem trzeba dłuższego czasu, aby się uspokoić, odetchnąć. Polecam wtedy ćwiczenie koherencji serca (poszukaj na blogu, było sporo o koherencji).

Następnie wróć do kartki i przeczytaj raz jeszcze całość. Pewne fragmenty będą wydawać się absurdalne i będziesz się zastanawiał, o co Ci w ogóle chodziło (!). Pewne będą nadal budzić w Tobie negatywne emocje. Zaznacz je - to ważne myśli, które będziemy weryfikować.

Potem spisz wszystkie zaznaczone myśli osobno. Będziesz nad nimi pracował, zadając sobie pytania z systemu The Work. Weź pierwszą i spytaj:

"Czy to prawda?"

Czy ta myśl jest zgodna z rzeczywistością? Często już na początku okazuje się, że dana myśl jest głupstwem i niedorzecznością. Czasem warto na spokojnie pomedytować z tym pytaniem, gdyż po jakimś czasie pojawia się inne zrozumienie danej myśli. Zrozumienie, które da Ci pewien wgląd w siebie. Czasem odpowiesz "Tak, to prawda". Żadna odpowiedź nie jest ani zła, ani dobra. Po prostu informuje Cię o tym, w co wierzy Twój umysł.

Przykład:
"Muszę się bardziej starać."
- Czy to prawda? Czy naprawdę coś musisz? Czy istnieje coś takiego, jak przymus?
Uzyskując wgląd, uświadamiasz sobie, że "muszę" nie istnieje w rzeczywistości - to tylko sposób, w jaki próbujesz się do czegoś zmotywować.

"Czy mogę być pewien na 100%, że ta myśl to prawda?"

Często, gdy na pierwsze pytanie pada odpowiedź "tak", drugie okazuje się rzucać nowe światło na daną myśl. Pewne myśli wydają się prawdziwe, ale po zadaniu sobie tego pytania okazuje się, że nie mamy pewności w 100%. To potrafi zdestabilizować wiarę w prawdziwość danej myśli.

Przykład:
"Muszę się bardziej starać."
- Czy mogę być pewien na 100%, że muszę się bardziej starać?

"Jak reagujesz, gdy pojawia się ta myśl?"

To pytanie ma moc oświecania umysłu. Nagle bowiem uświadamiasz sobie wewnętrzną przyczynę i skutek. Już wiesz, że problem nie leży w obiektywnej rzeczywistości, ale w Twoim myśleniu o niej. Twoje emocje to konsekwencja wiary w swoje myśli. Okazuje się, że nawet tak ładnie brzmiące, wzniosłe przesłania, jak "Ludzie powinni kochać bardziej", niosą ze sobą napięcie i niepokój - jeśli się w nie wierzy. Czy sam umiesz kochać bardziej, niż kochasz? Hm...

Przykład:
"Muszę się bardziej starać."
Jak reagujesz, gdy pojawia się ta myśl? Jakie obrazy widzisz w wyobraźni? Jakim głosem do siebie to mówisz? Jakie emocje czujesz? Do czego zmusza Cię wiara w taką myśl? Jakie zachowania generuje? Jakie obsesje, nałogi, uzależnienia? Czy znasz kogoś, kto stara się bardziej, niż się stara? Jak wygląda życie człowieka, który wierzy w taką myśl?

"Kim byłbym bez tej myśli?"

Pytanie, które wyrzuca Cię poza model myślenia o problemie. Cudownie wyzwalające. Kontemplacja nad odpowiedzią może być bardzo bogatym doświadczeniem. Nigdy nie odpowiadaj na to pytanie szybko i pochopnie - daj sobie czas na wyjście poza przyjęty wcześniej model myślenia. Odpowiadaj intuicyjnie, czekaj, aż pojawią się obrazy, dźwięki, odczucia.

Przykład:
"Muszę się bardziej starać."
Kim byłbyś bez myśli, że musisz się bardziej starać? Jak wyglądałoby Twoje życie, gdybyś w to nie wierzył? Jak traktowałbyś siebie, gdybyś nie mógł pomyśleć, że musisz się bardziej starać?

Ostatni etap - odwrócenia.

Gdy zakwestionujesz myśl i sprawdzisz jej prawdziwość oraz przydatność, dokonaj odwrócenia myśli. Odwrócenie to myśl, która została zbudowana w opozycji lub alternatywnie do myśli, którą badasz. Możesz skonstruować odwrócenia np. zaprzeczając pierwotnej myśli, zamieniając różne słowa, odwracając relacje, które występują w myśli. Oto przykłady odwróceń:

"Muszę się bardziej starać."
- Nie muszę się bardziej starać.
- Mogę się bardziej starać.
- Chcę się bardziej starać.
- Muszę się mniej starać.
- Nie muszę się mniej starać.
- Inni ludzie muszą się bardziej starać.
- Inni ludzie nie muszą się bardziej starać.
- Moje myślenie musi się bardziej starać.
- itd.

Spisz odwrócenia swojej myśli i sprawdź, czy nie są prawdziwe lub nawet prawdziwsze od pierwotnej myśli. Moje doświadczenie mówi mi, że zdanie "Nie muszę się starać" jest bardziej prawdziwe, niż "Muszę się bardziej starać." To naprawdę wyzwalające odczucie.

Jeśli któreś odwrócenie nie wydaje Ci się prawdziwe, daj sobie czas, aby odnaleźć dobre, przekonujące Cię przykłady, które dowiodą jej prawdziwości.

***

Gdy skończysz pracować z daną myślą, przejdź do kolejnej - aż odhaczysz całą listę najważniejszych myśli. Efekty Twojej Pracy mogą przyjść od razu - np. w trakcie poczujesz ulgę i spokój. Może być tak, że nie od razu zobaczysz efekty. Mogą one przyjść dopiero po jakimś czasie i np. dopiero po tygodniu czy miesiącu poczujesz to wyraźnie. To nie ma znaczenia - efekty Pracy są zawsze w każdym przypadku. Tylko nie zawsze widać je od razu.

Każde przejście procedury 4 pytań i odwrócenia myśli powoduje otworzenie dostępu do kolejnych przekonań, które miałeś już wcześniej, ale sobie ich nie uświadamiałeś. Wierz mi - Praca to znakomita i fascynująca podróż w głąb siebie. Odkrywasz, jak robisz siebie w bambuko. Od wielu miesięcy stosuję Pracę niemal codziennie, medytuję z jej pytaniami i odkrywam, ile póz, ile masek miałem, dochodząc coraz głębiej w siebie i odkrywając coraz wspanialszą prawdę o sobie i ludziach. Nie mam słów, by to opisać.

Nigdy nie walcz z myślami, nie próbuj się ich pozbyć.

To nic nie da. Nie Ty powołałeś myśl do istnienia, lecz Wszechświat. Walka z nim nigdy nie jest dobra, bo zawsze przegrasz. Myśl sama odejdzie, jeśli nadejdzie jej pora. Niektóre myśli po zastosowaniu Pracy nadal wydają się prawdziwe, choć możemy sobie zdawać sprawę z ich szkodliwości. Nie przejmuj się tym. Następnym razem, gdy wrócisz do tej myśli, Twój umysł będzie już bardziej oświecony. I jeszcze lepiej zrozumiesz, po co Ci ta myśl. A może nawet zrozumiesz, że nigdy nie przerabiasz dwa razy tej samej myśli, bo każda jest inna?

Praca to prawdopodobnie jeden z najlepszych sposobów na życiowe problemy i rozterki. To nawet nie jest technika - to pewna filozofia życiowa. Wykonujesz Pracę tak długo, aż stanie się Twoim nawykiem, a potem już jej nie robisz - to Praca robi Ciebie, każdego dnia podważając prawdziwość i efektywność Twojego myślenia, dostarczając Ci niezliczonych alternatyw w sposobie Twojego myślenia. Twoje przekonania zaczną sypać się, jak liście jesienią. A Ty będziesz odkrywał coraz bardziej prawdziwego i autentycznego siebie.

Zdu_mie_wa_ją_ce!

Wskazówki do Pracy:

- zadawaj sobie pytania i oczekuj odpowiedzi w ciszy Twojego umysłu - pomaga zamknięcie oczu
- spisuj na papierze historie, z którymi chcesz pracować - inaczej mogą Ci umknąć
- Praca to forma medytacji czy kontemplacji - odpowiadaj tak, jak czujesz, nie ma dobrych i złych odpowiedzi
- bądź ze sobą szczery - nawet, jeśli wydaje Ci się, że prawda jest brutalna (nigdy nie jest)
- nie walcz z myślami, one same odejdą, gdy będzie pora
- każda myśl jest Ci potrzebna, jeśli się pojawiła
- daj sobie czas na odpowiedź
- odpowiadaj sercem - tylko ono zna prawdziwą odpowiedź, nie umysł
- zawsze rób całą procedurę - nawet, jeśli w trakcie poczujesz, że "problem odpuścił"
- nigdy nie przerabiasz dwa razy tej samej myśli - nawet, jeśli brzmi i wygląda tak samo - teraz to już inna myśl, niż poprzednio, bo zmieniłeś się Ty i Twoje myślenie
- w danej chwili pracujesz tylko z jedną myślą (to niemożliwe, by Pracować na dwóch naraz)

Polecam z całego serca Pracę. I na pewno będę o niej pisał w przyszłości jeszcze niejeden raz. Pozdrawiam i do napisania.

5 komentarzy:

  1. kocham cię za te zajebiste teksty :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ma wyglądać praca z myślą:

    - mam straszne długi

    albo

    - smutno mi bo chciałbym być z kimś a nie jestem

    OdpowiedzUsuń
  3. W pierwszym przypadku nie sam fakt bycia w długu Cię martwi, ale to, co to dla Ciebie oznacza. Dokończ zdanie:

    "Mam straszne długi, a to oznacza..."

    Pracuj wtedy nad tym, co tam wpiszesz. Z mojego modelu świata: np. będę musiał martwić, skąd wziąć kasę. Czy to prawda?

    W drugiej historii najważniejszy jest człon "chciałbym być z kimś" - i nad nim warto Popracować. Niebawem będę pisał o tym, jak w tego typu historiach wyciągać tzw. core story, czyli historię rdzenną, która utrzymuje cały problem. Polecam zatem czytać bloga.

    "Chciałbym być z kimś" - czy naprawdę tego chcesz? Jak się czujesz, gdy wierzysz w tę myśl i jednocześnie z nikim nie jesteś? Kim byś był, gdybyś tak nie myślał w sytuacji, w której z nikim nie jesteś?

    Proponowane odwrócenia:
    "Nie chciałbym być z nikim" - bo nie jesteś - może to dobry powód.
    "Chciałbym być ze sobą" - bo nie jesteś ze sobą, jeśli myślisz, że chciałbyś z kimś być.
    "Moje myślenie chciałoby być z kimś" - wyrzucasz swoją tożsamość, myślenie łatwiej zmienić, niż ego.

    Znajdź wiarygodne dla Ciebie przykłady, które udowodnią Ci, że każde z tych odwróceń jest dla Ciebie prawdziwe.

    OdpowiedzUsuń
  4. Swietny material-wrzucam do siebie na bloga z linkiem do Ciebie. Ufam, ze takie dobro mogé podac dalej ale jesli sie mylé to daj znac. Pozdrawiam! LaMir

    OdpowiedzUsuń
  5. Otrzymałem komentarz do tego posta, którego wkleić nie mogę ze względu na link, ale postaram się odnieść do jego treści.

    Tak, otoczka Byron Katie przypomina sektę. Tak, jest krytykowana, była/ jest chora na głowę i najpewniej wzięła swoją Pracę z innych "Prac".

    Z drugiej zaś strony - sam przytoczony autor ma wiele za uszami (znam go lepiej, niż możesz podejrzewać) i jest to w mojej opinii jedna z tych osób, które "demaskują kłamstwa" 24/7. Nauczyłem się od niego sporo, ale w mojej opinii jego postawa na dłuższą metę szkodzi niż pomaga.

    Moje podejście - weź metodę, przetestuj, pobaw się nią. U mnie zaczęła działać totalnie, gdy połączyłem ją z medytacją. Czy tak samo zadziała na innych? Cóż - testujcie!

    A to, czy ktoś siedział w psychiatryku czy prowadzi sektę - to już zostawmy lekarzom i organom ścigania.

    Łączę pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń

Umieszczanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu (w menu na górze). Musisz liczyć się z tym, że - jeśli Twój komentarz nie spełni jego warunków - nie pojawi się na tej stronie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

TOP 10 miesiąca