SZYBKIE INFO:

[12.03.17] Dziś temat przyjemny - o seksie na własną rękę :)

UWAGA: Zaczęła się wielka zbiórka pieniędzy na organizację największej w historii Parady Równości - zachęcam gorąco do dokonywania wpłat: Zobacz szczegóły. Wspólnie powalczmy o lepszą przyszłość dla nas wszystkich.

wtorek, 7 lutego 2017

Jak pieprzyć go dłużej - porady dla ambitnych aktywów


Jak zwykle - życie jest najlepszą inspiracją. Napisał do mnie Czytelnik z problemem - chciałby dać swojemu pasywnemu partnerowi orgazm analny, ale sam, ruchając, dochodzi za szybko.

Sprawy seksualnie aktyw potrzebuje ok. 2 minut intensywnej stymulacji, by trysnąć. Tymczasem strona pasywna często chciałaby pobawić się dłużej. Tym bardziej, jeśli chciałaby mieć orgazm analny.

Myślę też, że seks jest nie tylko po to, by strzelić i po sprawie - ale też od tego, by jak najdłużej cieszyć się obustronną rozkoszą.

Co więc zrobić, by nie dojść od razu i móc dłużej zaspokajać pasywa?

Przede wszystkim na wstępie ważna kwestia: nie leczmy tutaj przedwczesnego wytrysku - a więc sytuacji, gdy ktoś dochodzi do finału jeszcze przed penetracją albo w ciągu sekund. Jeśli masz takie objawy - zgłoś się do lekarza, ponieważ może to być objawem czegoś poważniejszego.

Tutaj - mówimy o sytuacji, gdy dochodzisz w standardowym czasie, ale wciąż jest to za mało, aby zadowolić swojego pasywnego partnera. I po prostu chciałbyś się z nim bawić dłużej.



1. Przygotuj go

Jeśli chcesz mu dać przyjemność - pamiętaj, że masz nie tylko swojego penisa. Partnera możesz rozgrzać palcem, językiem (tzw. rimming) albo wibratorem / dildosem / stymulatorem punktu G.

I wejść w niego dopiero, gdy będzie już rozpalony jak hutniczy piec :)


2. Żele opóźniające wytrysk

Raz testowałem kondoma z takim środkiem - zadziałało. Mogłem zdecydowanie dłużej. Pytanie, na ile to zadziała w Twoim przypadku. Jedyna rada - przetestować.

W Internetach mówią, że działa.

Mówią też, że zażywanie leków przeciwbólowych przed stosunkiem także może go przedłużać. Jest w tym tropie być może jakaś prawda, gdyż pewne badania wykazały, że po ogólnodostępnych lekach przeciwbólowych (tzw. niesteroidowych) spada nam także zdolność do odczuwania... emocji. Zatem spektrum działania tych leków jest większe, niż sądzono.

ALE nie nakłaniam Cię do tego. To jednak lek i ZAWSZE mogą wystąpić jakieś konsekwencje. Dlatego jeśli zdecydujesz się na ibuprofen czy paracetamol przed seksem - Twoja decyzja, Twoja odpowiedzialność. Ja też tego nie testowałem, więc nie ręczę.

O wiele lepiej iść za poradą mówiącą, żeby przed stosunkiem wypić 2 lampki wina - co działa rozluźniająco. A jeśli nie podziała - to przynajmniej będzie zabawniej :)


3. Po prostu... nie przestawaj


Gdy doszedłem - ruchałem dalej. Gdy jestem mega rozgrzany (gra wstępna itd.), mogę utrzymać erekcję bez większego problemu (swoją drogą - to ciekawe, że zdarzają się orgazmy, po których szybko opada - a są też takie, że opaść nie chce, też tak masz?).

Trzeba uważać na prezerwatywę. W instrukcji jest wyraźnie napisane - po wytrysku masz ją zdjąć, bo może pęknąć. Nigdy mi się coś takiego nie zdarzyło, ale...

Jeśli uprawiasz seks z nie_stałym partnerem, co do którego nie masz 100% pewności, po wytrysku wyjdź z niego i zmień gumę. 30 sekund roboty, a swoje robisz dalej i głowa spokojna.

No chyba że jedziesz bez gumy - Twój wybór, ale też Twoje konsekwencje (nigdy nie polecam bez gumy - nawet ze stałym partnerem - bo nawet jeśli jest zaufany i stały, to nie zmienia faktu, że ma E.Coli w dupie).


4. Na 2 razy

Cóż - pierwszy orgazm zawsze przychodzi szybko. Parę minut i już czujesz, że jesteś na skraju. Więc... dojdź 2 razy.

To się u mnie sprawdzało. Partner doprowadzał mnie oralnie - sam nie dochodząc. Potem wystarczało 10-15 minut pieszczot, bym znów się obudził. I wtedy mogłem grzmocić go już dłuuugo :)

Aby sobie w tym zadaniu pomóc - warto zażywać glukonian cynku (w każdej aptece). Mnie wyraźnie pomaga mi szybciej wrócić do gotowości po orgazmie (cynk to od wieków afrodyzjak) i zapobiega poograzmowemu odpychowi.


5. Kontrola wytrysku

Wieść niesie, że można nauczyć się zatrzymywać wytrysk, ćwicząc mięśnie Kegla. Ja ćwiczyłem i na pewno mam silniejsze orgazmy. Jednak by udało się powstrzymać wytrysk siłą woli - trzeba znacznie więcej ćwiczeń.

Jeśliś wytrwały - ćwicz i koniecznie daj znak o efektach.

Więcej o tym pisałem tutaj.

Jest jeszcze inna, sekretna porada - zaprosić kolegów :) Gdy jeden się "zużyje", następny musi go zastąpić i kontynuować. Tylko ciiiii, nikomu nie mówicie, że to też działa - to porządny blog dla przyzwoitych Gejów ;)


***

A Ty? Jakie masz sposoby, by kochać się dłużej? Podziel się nimi w komentarzu!

PS Oczywiście garstka GIF-ów w nagrodę za dotarcie do finału ;)









1 komentarz:

  1. Co do ćwiczeń Kegla to polecam. Ćwiczyłem i faktycznie sprawdza się. Przed wytryskiem muszę tylko mocno zacisnąć mięsień łonowo-guziczny i trzymać ok 10 sekund. Im częściej masz suchy wytrysk tym większy "ból/przyjemność" i musisz dłużej mieć zaciśnięty mięsień łonowo-guziczny. Uczucie jest rewelacyjne. Raz udało mi się aż 7 razy dochodzić. Za ostatnim razem ból jąder był duży ale wytrysk mega wielki

    OdpowiedzUsuń

Umieszczanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu (w menu na górze). Musisz liczyć się z tym, że - jeśli Twój komentarz nie spełni jego warunków - nie pojawi się na tej stronie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

TOP 10 miesiąca