SZYBKIE INFO:

Jeśli jeszcze nie przekonałeś się o wyższości seksu gejowskiego nad heteryckim - to dziś masz okazję ;)

środa, 16 września 2015

Seks na pierwszej randce - warto czy nie?


Pary hetero mogą nam tego zazdrościć - seks na pierwszej randce wśród gejów nie jest niczym niezwykłym. Jednak podjęcie dobrej decyzji nie zawsze jest łatwe. Bzyknąć się? Czy może poczekać?

Dziś pochylimy się nad tym tematem i rozważymy wszystkie plusy i minusy.

Seks na pierwszej randce - plusy:

Jeśli facet jest chętny i atrakcyjny - to czemu nie?

Choć niewiele wiem o tym z własnego doświadczenia (możesz mi nie wierzyć, ale nigdy z nikim tak od razu nie poszedłem do łózka), to jednak domyślam się, że seks na pierwszym spotkaniu musi mocno budować ego.

W końcu tak łatwo pomyśleć: Muszę być taki atrakcyjny, skoro ktoś chce ze mną od razu :)

Kolejnym plusem jest "łapanie życia" - w końcu ta druga randka może się już nie zdarzyć, więc może warto skorzystać?

Seks na pierwszej randce będzie na pewno czymś bardzo atrakcyjnym dla tzw. dopaminowców - ludzi, którzy uwielbiają nowość. Dopamina bowiem to hormon, który właśnie w kontakcie z nowością się wydziela i tym, którzy mają odpowiedni zestaw genów, robi to naprawdę dobrze (stąd zdrady).

Seks na pierwszej randce - minusy:


Jeśli jednak - podobnie jak ja - jesteś serotoninowcem - wysoki poziom dopaminy nie będzie niczym przyjemnym. Stąd seks na pierwszej randce może wcale nie być fajnym doświadczeniem.

Jeśli seks jest dla Ciebie nie formą sportu, ale sposobem okazywania uczuć - może się okazać, że natychmiastowy seks wcale nie niesie ze sobą takiego ładunku przyjemności, jakiego byś oczekiwał. Takowy pojawi się dopiero wraz z budowaniem głębszej relacji.

Do minusów można zapisać także - szczególnie, gdy ktoś jest w seksie pasywny - sporą szansę, że otrzyma się etykietę łatwej kurwy. No cóż, wszyscy wiemy, jak to działa.

Innymi słowy - dewaluujesz swoją wartość postrzeganą (mówiąc czysto marketingowo).

Skoro łatwo Cię mieć, to nie jesteś towarem z górnej półki.

Kolejnym mankamentem ulegania pokusie już na pierwszej randce jest niestety możliwość załapania choroby. Partnera nie znasz, nie otworzył się jeszcze przed Tobą, nie znasz jego historii i nie wiesz tak naprawdę, czy jest zdrowy.

Czyjaś skłonność do ruchańska na pierwszym spotkaniu nie jest więc zbyt dobrze rokującym czynnikiem - to właśnie takie osoby niestety mają większą szansę załapać choróbsko.

Kolejny minus - często przespanie się z kimś mocno podkopuje szanse na to, że w niedalekiej przyszłości po prostu się zakumplujecie lub też zaprzyjaźnicie. Wielu osobom nie jest łatwo przejść z relacji seksualnej w przyjacielską, bo "coś się w tym kłóci".

***

Jak widzicie - minusów póki co jest więcej niż plusów.

A Ty - dołożysz swoje plusy i minusy? Uprawiałeś seks na pierwszej randce? I jak to się kończyło? Podziel się w komentarzach swoją opinią.


12 komentarzy:

  1. Z moim chłopakiem bzyknęliśmy się przy pierwszym spotkaniu, to była impreza u wspólnej przyjaciółki.
    Od tamtej pory jesteśmy ze sobą prawie 4 lata, więc czasem warto! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pisząc ,,gdy ktoś jest w seksie pasywny" miałeś na myśli, że akurat wtedy jest pasywny czy zawsze? Nigdy nie uprawiałem seksu i nie rozumiem tego... Chciałbym być czasem pasywny, ale żeby zawsze to nie. Może jestem ,,uniwersalny"? A co jeśli zakocham się w ,,pasywie"? Nasz seks będzie zawsze taki sam? Albo w ,,aktywie" - nigdy nie da się wyruchać? Nieraz na fejsie widziałem na gejowskich stronach: ,,Top or bottom?" i tam jacyś goście się określali... Jak to w końcu jest? Czy mam od razu, umawiając się z kimś, deklarować: ,,Jestem uniwersalny, szukam uniwersalnego?" :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie myślę, że to jest niezły temat do dłuższej dyskusji - choć może niekoniecznie tutaj, w temacie seksu na pierwszej randce.

      Jest taka tendencja, by myśleć o sobie, jak o aktywie lub pasywie. Gdy dwaj aktywi lub pasywi zakochają się w sobie i chcą stworzyć coś więcej - może powstać pewien seksualny problem. Ciekawe, jak sobie z tym radzą pary gejowskie w Polsce... Oj, trzeba będzie podrążyć temat :)

      A Ty oczywiscie możesz być uniwersalny :) Jak ja :)

      Usuń
    2. To jest temat na dłuższą dyskusję. Ją np jestem akt, ale tak sobie po czytałem tu, że bycie pasywnym też może być bardziej przyjemne :)
      Ale to na pewno nie z byłe kim. Jak kogoś pokocham, to może... Choć nie mam natury tzw "pasywka" ale dla ukochanej osoby bym się zgodził. Choć raczej wolę dominować. Daleka droga u mnie do tego :)
      Marcin

      Usuń
  3. Generalnie jeśli mam być szczery to nie warto ja popełniłem ten błąd a teraz tego żałuję bo jak się okazało tylko o to chodziło drugiej stronie aczkolwiek byłem w związku 3 lata lecz to był piękny i szalony związek od początku bo znaliśmy się tydzień czasu tylko przez internet telefon nie widzieliśmy się w realu a zdecydowaliśmy że się odrazu wprowadzi i pierwszą noc spędziliśmy wspólnie w łóżku oraz dzień to było coś nadzwyczajnego lecz niestety trwało to tylko 3 lata bo odszedł trzy lata temu poprostu zmarł na raka :-( Dlatego mam nadzieję że kiedyś jeszcze przeżyje tak piękne chwile w moim życiu jak wtedy gdy trwało to 3 lata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szanowny Tomku,

      Bardzo mi przykro to słyszeć. Pozostaje pielęgnować w sercu te cudowne 3 lata. Nigdy nie wiemy, ile nam czasu zostało.

      Usuń
    2. Nie wie nikt co się może zdarzyć tak naprawdę dlatego ja poprostu pielęgnuje to co przeżyłem w tamtym czasie choć jest wiele rzeczy za które mogę mu podziękować lecz spełniłem jego marzenie bo bardzo chciał bym ukończył studia także wiem że byłby ze mnie dumny :-) A tym bardziej że wiele razy chciałem je przerwać a on mnie do tego motywował.A tak szczerze to bardzo fajny blog i jeśli byłaby możliwość to chciałbym poznać jego właściciela dlatego iż widzę że jest to osoba bardzo wartościowa pozdrawiam :-)

      Usuń
    3. Myślę, że jest z Ciebie dumny!

      I dziękuję za miłe słowa - staram się, jak mogę, by blog był ciekawy i atrakcyjny :)

      Usuń
    4. Tomek, bardzo Ci wspòłczuję :( co prawda, nigdy nie doświadczył em od nikogo prawdziwej miłości, ale aż trudno mi się postawić w Twojej sytuacji...


      Myślę, że jak na Ciebie patrzę, to wierzę, że znajdziesz kogoś wartościowego.
      Pozdrawia.
      Marcin

      Usuń
  4. Jeśli to zrobisz od razu, to murowany koniec znajomości. Mimo, iż jestem aktywny, to czuję się wykorzystany. Najczęściej mam seks od razu, choć sam tego nie lubię. Czasem tylko w tym celu się umawia!, bo mam swoje potrzeby, Ale to mi nic nie daje na dłuższą metę. Choroby to kolejny argument przeciw.

    Marcin

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety z własnego doświadczenia wiem że, seks na pierwszej randce nie jest dobrym pomysłem :) Swego czasu zawsze na pierwszym spotkaniu był seks a potem albo znajomość się kończyła albo zmierzała ku końcowi. Uważam, że jednak po stosunku podczas pierwszej randki człowiek się już mniej stara o tego drugiego.

    Natomiast raz spróbowałem bez seksu na pierwszej randce i co? Mimo, że związek się rozpadł to i tak był jednym z dłuższych, a znajomość z moim byłym dalej się rozwija ;)

    Wniosek - seks na pierwszej randce jest złym pomysłem!

    OdpowiedzUsuń

Umieszczanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu (w menu na górze). Musisz liczyć się z tym, że - jeśli Twój komentarz nie spełni jego warunków - nie pojawi się na tej stronie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

TOP 10 miesiąca