SZYBKIE INFO:

Jeśli jeszcze nie przekonałeś się o wyższości seksu gejowskiego nad heteryckim - to dziś masz okazję ;)

sobota, 13 września 2014

Nie musisz być inteligentny, by mieć udane życie - czyli dlaczego IQ jest przereklamowane



Pewnego dnia postanowiłem zbadać zarówno swój iloraz inteligencji. I co się okazało? Kurwa mać - jestem przeciętniakiem. Serio (trudno w to uwierzyć :D ). Mój obraz mnie, osoby ilustrującej się jako inteligentna i błyskotliwa, zaczął chwiać się w posadach. Cóż mi zostało? - pytałem siebie ze smutkiem, skoro wszystko, co osiągnąłem, było głównie osiągnięciem intelektualnym.

Zacząłem więc badać temat. Jak się okazało... IQ - czyli iloraz inteligencji - tak silnie lansowany przez naukowców jako wspaniały sposób na zmierzenie "wartości" jednostki - wcale nie jest taki święty. Wiadomo o nim kilka rzeczy: że jest wrodzony, nie dający się wytrenować, dany raz na zawsze. Ale nie przejmuj się - głupki też mają szczęśliwe życie. A może nawet... szczęśliwsze!


Co łączy iloraz inteligencji i refleks?


Naukowcy zauważyli, że osoby, które mają większy refleks, mają także wyższe IQ. Na tej podstawie ustalono, że inteligencja to nic innego, jak szybkość, z jaką przetwarzane są informacje w układzie nerwowym. Stąd w pewnym sensie możemy IQ próbować zdiagnozować na podstawie tego, jak ktoś szybko kojarzy fakty, łapie aluzje, rozwiązuje problemy.

Jadnak czy naprawdę IQ jest aż takim ważnym czynnikiem, który wpływa na jakość życia?

Gdy myślimy o kimś inteligentnym, pojawia nam się często obraz Alberta Einsteina - którego wizerunek wyrósł wręcz na kulturowy archetyp geniusza.

Sam Einstein twierdził jednak, że wcale nie jest bardziej inteligentny od innych - ale po prostu poświęca więcej czasu na myślenie nad problemami...

No właśnie - skoro inteligencja to szybkość, z jaką kojarzymy fakty, to jeśli nie potrafimy robić tego szybko, to... dajmy se kurwa czas :)

Na serio - to wystarczy.

Jakiś czas temu oglądałem film o pewnym nowatorskim programie nauczania matematyki w USA. Polegał on na odwróceniu kolejności. Dzieci w domu poznawały podstawy danego działu, a na lekcjach - robiły zadania (wcześniej było na odwrót). Wspólnie, pod okiem nauczycieli.

Dzieciom dano także do dyspozycji program komputerowy, który odtwarzał im instruktażowe filmy pokazujące, jak rozwiązywać dany typ zadań. Większość dzieci musiała odtworzyć film kilkukrotnie, nim "załapała", o co chodzi. Zdarzały się też dzieci, które łapały materiał za pierwszym razem, jak i takie, które robiły to za piątym, dziesiątym, dwudziestym razem.

Ale nie było dziecka, które by nie załapało.

Ten eksperyment pokazał, że pomimo, iż różni nas szybkość, z jaką przyswajamy wiedzę, dokonujemy skojarzeń itd. - to jednak każdy z nas jest w stanie pojąć istotę materiału. Tylko trzeba dać sobie odpowiednią liczbę podejść.

Bez tych 2 elementów gówno zrobisz


Dziś możesz bez problemu porozmawiać z osobą na drugim końcu świata. Włączasz Skypa i już. Nie musisz wiedzieć, jak to działa - jak w kablach płyną elektrony, jak fale radiowe załamują się, odbijają się i są przekazywane gdzieś tam hen daleko. Nie musisz znać protokołów internetowych, języków programowania. Musisz tylko wiedzieć, gdzie jest przycisk "Zadzwoń".

To wygodne, na pewno.

Mógłbyś wziąć największego geniusza i poprosić go, by - zaczynając od kamieni kupy i gałęzi, jak nasi przodkowie 40 000 lat temu - skonstruować takie urządzenie, które połączy Cię z drugą półkulą. I gówno by zrobił.

Bo nasza siła tkwi nie w tym, że mamy walory intelektualne, ale w tym, że - po pierwsze - współpracujemy ze sobą. A po drugie - że gromadzimy wiedzę od pokoleń.

Zatem często jest tak, że wygra osoba, która ma wiedzę i zna odpowiednie osoby. A nie ta, która bystro kojarzy fakty.

Co Ty przetwarzasz?


Każdy z nas chyba ma takiego znajomego, co to chwali się, jaki to cudowny komputer sobie kupił, po czym jedyne, co na nim robi, to ogląda pornole, tudzież Czarodziejkę z Księżyca.

Podobnie jest z naszym układem nerwowym.

Co z tego, że ktoś jest super inteligentny, skoro zajmuje swoją cenną uwagę pierdołami, które niczego nie wnoszą i niczego nie zmieniają.

Trochę to przypomina bajkę o zającu i żółwiu. Choć żółw powolny, to jednak systematycznie zmierzał do mety. Zając z kolei mógł biegać szybko, ale wolał się popisywać. Jak to się skończyło - wiadomo z 8-minutowej animacji Disneya (oskarowej zresztą).

Dobrą powieść możesz napisać w windowsowkim Notatniku, a Mona Lisę narysować a Paincie. Twój obiad będzie smakował, jeśli nauczysz się dobrze gotować - a nie, jeśli będziesz miał najdroższe garnki. A Twoje zdjęcia będą dobre lub kiepskie ze względu na Twój warsztat, a nie aparat fotograficzny.

Zatem żadne IQ nie przebije siły koncentracji, uporu, wytrwałości, zajmowania się rzeczami właściwymi i wartościowymi.

Czasem potrzebne Ci tylko wrażenie


Większości z nas wcale nie będzie potrzebne IQ 200. Najinteligentniejsza kobieta na świecie (IQ bodaj 240) pracuje jako księgowa. A najwięksi milionerzy z listy Forbes'a, z którymi miałem okazję się spotkać w ramach swojej pracy, wcale nie robili wrażenia osób super-inteligentnych.

Czasem wręcz przeciwnie.

Umówmy się - czasem chodzi o wrażenie.

Masz okulary? Mówisz szybciej, niż 3,5 słowa na sekundę? Jesteś w miarę oczytany? Badania pokazują, że to wystarczy, by stworzyć wizerunek osoby inteligentnej.

A z drugiej strony - o sukcesie decyduje bardziej inteligencja emocjonalna - o czym szeroko pisze w swojej książce Daniel Goleman pt. Inteligencja emocjonalna. Wyższe oceny uzyskiwały nie dzieci inteligentne, ale opanowane emocjonalnie.

A to jest coś, co da się ćwiczyć.

Dlatego olej swoje IQ i żyj dalej spokojnie, rozwijaj się, cisz się chwilą, miej swoje cele i systematycznie do nich dąż. A będzie Ci dane :)

I baw się przy tym dobrze :)

4 komentarze:

  1. Musiałeś się nie przyłożyć do tego testu, skoro mówisz, że oscylujesz między 100 i 110 (taka chyba średnia). Przecież zdajesz się być silnie niezależną osobą z ogromną samoświadomością. Reklamy, serwisy informacyjne, komercyjne stacje radiowe - to jest dla mas (teraz by powiedzieli "lemingów). A ty tego nie łykasz! Zadziwiające :)
    Albo istnieje duża opcja - rzeczywiście masz ten przeciętny wynik. Z tą różnicą, że wyciskasz ze swojego potencjału intelektualnego o wiele więcej niż inni "niby-przeciętniacy" ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsza sprawa - testowałem swój refleks i na tej bazie oszacowałem swoje IQ. Testów nie jestem w stanie wykonać, bo mnie odpychają, nudzą i w ogóle :)

      Druga sprawa - IQ nie ma znaczenia, tak samo, jak nie ma znaczenia, jak szybki masz procesor. Możesz mieć 700 MHz, ale jeśli masz dobry soft, aktualizujesz oprogramowanie, usuwasz wirusy, tworzysz, przetwarzasz wartościowe rzeczy - to zajdziesz dalej, niż Twój kolega, który ma co prawda procesor 1,4 GHz x 4 rdzenie, ale gra na nim w e-bierki.

      Zatem nie liczy się szybkość narzędzia, ale to, jak z niego korzystasz. Najbogatsi ludzie, jakich spotkałem, nie byli geniuszami. A najinteligentniejsza kobieta na świecie (bodaj 270 IQ) jest podobno ... księgową.

      A co kto łyka :) - w sensie media, tv etc. - to temat na osobną rozprawkę :)

      Usuń
  2. A ten post to raczej taka forma pocieszenia się (racjonalizacja?), że jednak nie jesteś tak inteligentny, jak wcześniej Ci się wydawało? :-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze - nikt z nas nie jest tak inteligentny, jak mu się wydaje (wrażenie wyjątkowości - wydaje nam się, że jesteśmy lepsi od innych, bo nikt nie żyje tak zgodnie z naszymi wartościami i przekonaniami, jak my sami).

      Po drugie - byłaby to racjonalizacja, gdyby nie fakt, że popierają ją badania i obserwacje. Sens mierzenia IQ od dawna jest kwestionowany. A sam iloraz inteligencji okazał się nie mieć wiele wspólnego z sukcesem życiowym i sukcesem w różnych dziedzinach.

      A że pocieszyć się tym mogłem nie tylko ja, ale też inni - puściłem to w świat :)

      Usuń

Umieszczanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu (w menu na górze). Musisz liczyć się z tym, że - jeśli Twój komentarz nie spełni jego warunków - nie pojawi się na tej stronie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

TOP 10 miesiąca