SZYBKIE INFO:

Jeśli jeszcze nie przekonałeś się o wyższości seksu gejowskiego nad heteryckim - to dziś masz okazję ;)

wtorek, 29 września 2009

Zinternalizowana homofobia - nasz największy problem

"Ale ta ciota ma przegięte ruchy... Popatrz, jak się ubiera, jak dziewczynka. Kolorowe fatałaszki, puder na ryju. Co za panienka."

Powyższe słowa to apogeum nietolerancji i braku akceptacji. Podszyte są agresją, powodowane świętym oburzeniem i pogardą. Ich autor buduje swoje ego na obniżaniu czyjejś wartości, aby samego siebie pokazać w lepszym świetle. W domyśle jest: "Zobacz, jaki ja jestem męski w porównaniu z nim!".

Autorem tych słów nie jest napity działacz LPR-u, skin w dresie popijający tanie piwo z biedronki.

Autorem tych słów jest wykształcony homoseksualista. Dobrze ubrany, elegancki, dbający o swój wygląd.

Tak, uczcijmy to minutą ciszy.

...

Wiesz już, do czego zmierzam?

Jęczymy, że o Gejach krąży w społeczeństwie wiele krzywdzących stereotypów. Że się wszyscy, co do jednego, kurwimy, że mamy wszyscy HIV'a, że jesteśmy niedojrzali i nikt z nas nie potrafi stworzyć stabilnych związków opartych na prawdziwych uczuciach.

Jednocześnie zdecydowana część Gejów negatywnie ocenia innych Gejów. Że są przegięci, puszczalscy, że kłamią, że zdradzają i zabili Kennedy'ego.

To własnie zinternalizowana homofobia w pełnej krasie.

Jeśli jeden Gej z pogardą wypowiada się na temat "przegiętości" innych, to daję sobie chuja obciąć, że ma w sobie delikatną, kobiecą część, którą totalnie stłamsił i której wyrzekł się, bo społeczeństwo w procesie socjalizacji (czyli opowiadania bzdurnych historyjek) wjebało mu do głowy, że bycie męskim jest jakościowo lepsze, niż bycie kobiecym.

Taka osoba nigdy nie będzie autentyczna. Zawsze będzie - ze strachu przed zdemaskowaniem - utrzymywać pewną sztuczną pozę. Zakładać maskę pt. "Oto jestem supermęskim samcem" podczas gdy w środku coś próbuje się wydostać i nie może.

Niestety Kochani - nie akceptujemy samych siebie. Jakim więc prawem mamy wydębić od heteroseksualnej większości legalizację związków czy prawo do adopcji dzieci???

W socjologii istnieje zjawisko, w którym mała grupa potrafi narzucić swoje poglądy większej. Wiesz jak? Tym, że jest bardziej spójna. Gdybyśmy przemówili jednym głosem, który brzmiałby mądrze i spójnie, nikt by się nie ugiął.

A podczas, gdy ja tłumaczę to, co tłumaczę, w tle rozbrzmiewa jeszcze idiotyczny dialog wewnętrzny, że przegiętość jest fe. A ja dochodzę do wniosku, podczas gdy ten dialog w końcu być może właśnie się wycisza, że wolałbym być z przegiętym, ale autentycznym facetem, niż z takim, który gra "prawdziwego mężczyznę", tworząc pozy i zakładając maski.

Wiesz, że piszę teraz do Ciebie, prawda? Właśnie do Ciebie.

Więc weź sobie to, co piszę, głęboko do serca - odrzuć lęk, kieruj się sercem i zaakceptuj za jego pomocą siebie - w pełni i do końca taki, jaki jesteś. I wierz mi - nie wiesz, jaki jesteś. Nie znasz siebie, bo masz filtry, które przepuszczają o Tobie tylko takie informacje, które sam chcesz zbierać.

Zinternalizowana homofobia - niechęć do "przegiętych ciot", przejawów bycia sobą, tuszowanie się na siłę i hipnotyczne powtarzanie popierdolonych, kompletnie bezmyślnych stereotypów w stylu "wszyscy geje są..." - to NASZ NAJWIĘKSZY PROBLEM.

Dlatego nie piszę bloga dla heteryków, ale właśnie dla Gejów.

Chcesz żyć w społeczeństwie, w którym nie robią wielkich oczu na widok dwóch trzymających się za rękę facetów? Zacznij więc zmieniać to społeczeństwo. Zacznij najpierw od jednej osoby. Od kurwa siebie. Bo jesteś jego częścią i je współtworzysz.

Przegiętość jest okej. No chyba, że podpisujesz się pod stwierdzeniem społecznym, że "facet powinien być męski". A co, jeśli nie jest? Będziesz budował swoje iluzoryczne ego pt. "jaki to ja jestem lepszy od niego, bo jestem bardziej męski"...? Będziesz się wściekał, oburzał? A może obśmiewał złośliwie? A on i tak ma Cię w dupie, podczas gdy Ty wciąż jeszcze wpierdalasz sobie do żył hormon stresu, szkodząc sobie jednocześnie.

Kto powiedział, że facet powinien być męski? Społeczeństwo! To samo, które wybrało Kaczyńskiego na prezydenta! Znaleźli sobie ideał męskiego przywódcy!! Hahahahaha!!!

A może jeszcze nie przyszło nikomu do głowy, że definicja męskości mogłaby być rozszerzona o wrażliwość, delikatność i czułość, która czasem wychodzi w postaci, którą ktoś o prawdopodobnie niskim poziomie intelektualnym nazwał "przegiętością"...?

Przgiętość jest OKEJ - to jej interpretacja budzi zgrozę i tworzy problemy. Ktoś myśli, że taki facet to nie facet. Nie skądże, ma jaja, ma chuja, ma zarost - wypisz wymaluj baba!

I założę się z Tobą o loda :) że nawet nie wiesz, kiedy to się stanie, że zaczniesz myśleć o tym w zupełnie inny sposób, który polega na tym, że ilekroć nazwiesz kogoś "przegiętą ciotą" albo "jebanym pedałem", zobaczysz w swojej wyobraźni wielkie lustro, w którym się pięknie odbijasz i usłyszysz, jak mówisz to do siebie za każdym razem, gdy oceniasz innych, oceniasz siebie, choć tego nie rozumiesz jeszcze.

Jeśli za kogoś myśli społeczeństwo - niech wyłączy umysł, bo błądzi. Lepiej przełączyć się na serce.

Pozdrawiam i do napisania!

4 komentarze:

  1. autorze jesteś cudownym, wspaniałym człowiekiem

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja myśle ,ze wrażliwość czy nawet opiekuńczość bardzo dobrze łączą sie z męskością. Przecież uważa się ,ze facet powinien dbac i adorowac swój obiekt uczyć powinien byc przy tej jedynej ( tak tak , poruszę tutaj model ze świata hetero ). Nie wiem czy to dobry pomysł,ale przecież można by zrobić małe copy and paste? Wiem wiem pobieranie wzorców hetero nie jest w porządku,ale może mały wyjątek?

    Moze to też wynika z tego,że cieżko jest sobie wyobrazić takiego chłopaka jako np. demona seksu? Taki obraz jest dla nas zbyt kuriozalny i ,,wybrzydzanie,, to może taki mechanizm obronny? Tutaj wynika to zapewne z norm społecznych ,wzorców itp.

    Ps czasem dla zabawy przed kolegami hetero (wiedza o moich grzesznych sklonnościach) :P zgrywam ,,pedalka,, pozdrawiam.

    Blanche

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszelkie copy and paste są okej, jeśli spełniają swoje funkcje i przynoszą korzyści w sposób ekologiczny. To, co piszesz, ma sens.

    Odnośnie tożsamości "demona seksu" i opiekuńczego faceta - obie mogą współistnieć w jednym układzie nerwowym. Pytanie tylko, na jakich zasadach. W umyśle wszystko jest negocjowalne.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety, nie ma co zaklinac rzeczywistosci... Homoseksualisci dziela sie na gejow i cioty. I wlasnie tym drugim "zawdzieczamy" opinie i negatywny odbior spoleczny. Kumatym nie trzeba tlumaczyc na czym ten podzial polega, a pozostali i tak nie zrozumieja badz nadal beda zaklinac gejowska rzeczywistosc...

    OdpowiedzUsuń

Umieszczanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu (w menu na górze). Musisz liczyć się z tym, że - jeśli Twój komentarz nie spełni jego warunków - nie pojawi się na tej stronie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

TOP 10 miesiąca