SZYBKIE INFO:

Jeśli jeszcze nie przekonałeś się o wyższości seksu gejowskiego nad heteryckim - to dziś masz okazję ;)

piątek, 22 lutego 2013

Myśli, które robią loda - czyli osiąganie orgazmów siłą woli


Czy mężczyzna może osiągać orgazmy za pomocą myśli? Czy samą tylko wyobraźnią jesteśmy w stanie spowodować wytrysk i to bez dotykania penisa? A jeśli tak - to po co to robić?

Najpierw polecam zobaczyć film, na którym chłopak dochodzi do finału bez dotykania swojego ciała. Przyjemnie popatrzeć, a pewnie jeszcze przyjemniej mieć taki orgazm. Takich filmów jest w internecie całe mnóstwo. Faceci chwalą się przed sobą tym, jak szybko potrafią dojść bez używania rąk. Zakładamy więc, że to nie fake i że bezdotykowy orgazm jest u naprawdę faceta możliwy.

Jak widać - chłopak używa do osiągnięcia orgazmu nie rąk, lecz mięśni Kegla - o których wspominałem w poście dotyczącym wielokrotnych męskich orgazmów. Cóż - trzeba przyznać, że to bardzo przyjemna forma ćwiczeń i pewnie nie trzeba będzie nikogo do niej zachęcać :)

Ale podobno istnieje jeszcze inny sposób na bezdotykowy orgazm u mężczyzn. To orgazm spowodowany...

... myślami.


Brzmi nieprawdopodobnie, prawda? Owszem, zapewne wielu z nas miało już takie orgazmy, np. powodowane przez sen. Ale czy da się je kontrolować i generować na życzenie? A jeśli jest taka możliwość, to jaka jest przewaga orgazmu bezdotykowego nad orgazmem tradycyjnym?

Na zagranicznych forach omawiających tę tematykę można natknąć się na opinie, że orgazm myślowy jest o wiele przyjemniejszy niż ten spowodowany fizyczną stymulacją. Dlaczego? Dlatego, że aby osiągnąć orgazm myślowy spowodowany jest doznaniami w sferze psychicznej i dlatego trzeba się o niego bardziej postarać. Walić konia umie każdy, ale nie każdy umie wyprodukować w głowie takie porno, żeby spuszczać się na samą myśl.

Kręcenie mentalnego pornola


Tak w skrócie można by streścić technikę dochodzenia do mentalnego orgazmu. Oczywiście to tylko wieeelkie uproszczenie, bo w rzeczywistości nie jest to takie łatwe. Jak utrzymują więksi ode mnie znawcy tematu - osiąganie mentalnego orgazmu to kwestia ćwiczeń i praktyki. Jak to możliwe, że odpowiednie wyobrażanie sobie seksu może spowodować orgazm?

Dawno temu trafiłem na badania, które trochę zaskoczyły naukowców. Badano wpływ wyobrażeń na pracę mózgu człowieka. Odkryto, że gdy intensywnie i szczegółowo wyobrażamy sobie np. chodzenie po powierzchni księżyca, to w naszym mózgu uaktywniają się ośrodki odpowiedzialne za... percepcję tego typu doznań. Np. ośrodek odpowiedzialny za motorykę ciała czy kora wzrokowa odpowiedzialna za rejestrowanie i przetwarzanie obrazów. Oznacza to w praktyce, że mózg na swoim fundamentalnym poziomie nie potrafi rozróżnić rzeczywistości od wyobrażenia! Jeden z naukowców prowadzących eksperyment przyznał, że takie wyniki stawiają nam ważne egzystencjonalne pytania o to, co naprawdę jest rzeczywistością...

Dobra, dobra, pytania egzystencjonalne pytaniami egzystencjonalnymi, ale jak użyć tej swojej biochemicznej maszyny, którą mamy w głowach, aby rozkoszować się nieskończonymi mentalnymi orgazmami?

Gdy umysł pieści ciało


Nie trzeba mieć doktoratu z fizjologii, aby zauważyć, że właściwie każda myśl wywołuje jakąś reakcję w naszych ciałach. Wystarczy przez którą chwilę wyobrażać sobie, że np. jemy pyszną, słodką, czerwoną truskawkę i poczuć w ustach, jak rozkosznie się rozpływa, żeby zauważyć, że nasze ciało odpowiada wzmożoną produkcją śliny.

Nie da się ukryć - ciało reaguje w czasie rzeczywistym na to, co myślimy i co sobie wyobrażamy.

Gdy przez 5 minut wyobrażasz sobie dziki, wyuzdany seks z najpiękniejszym facetem w znanej części Wszechświata, na pewno Twój drągal szybko się obudzi. A skoro się może się obudzić, to być może też trysnąć z powodu Twojej wyobraźni.

Sam parę razy przeżyłem taki mentalny orgazm, ale nie było to kontrolowane. Poniżej przedstawiam więc wskazówki, które w zamyśle mają pomóc go osiągnąć - tak przynajmniej obiecują ich autorzy z zagranicy. Zapewne droga jest długa, ale czy nie warto nią iść? Ja z pewnością poćwiczę :)

Przeleć samego siebie - czyli jak ćwiczyć osiąganie myślowego orgazmu


1. Relaks, relaks i jeszcze raz relaks. Ponieważ osiągnięcie mentalnego orgazmu wymaga wycieczki w inną rzeczywistość - musisz odciąć się od rzeczywistości. Przede wszystkim - zamknąć drzwi swojego pokoju/ mieszkania, wyłączyć telefony i komputer. Nic nie może Cię rozpraszać. Następnie zrelaksuj się - odłóż na bok wszystkie stresujące myśli i inne sprawy.

2. Zamknij oczy i rozpocznij fantazjowanie. Tutaj będziesz konstruował swoją fabułę, ustalał jej szczegóły i projektował doznania, których doświadczysz w trakcie fantazjowania. Dzięki poniższemu schematowi będzie Ci znacznie łatwiej:

>>> Gdzie i kiedy? - czyli sceneria. Pomyśl, jaka sceneria będzie dla Ciebie najlepsza i najbardziej stymulująca. Może jakaś romantyczna, klimatyczna sypialnia rodem z najnowszego katalogu Ikei? A może słoneczna polana schowana gdzieś w głębi lasu? A może przepiękna egzotyczna plaża z szumem fal w tle? W dzień czy w nocy? Ustal, jaka panuje temperatura, wilgotność powietrza, z której strony pada światło itd. Dodaj jakieś rzeczy. Może uroku plenerowi dodadzą np. pochodnie? Kwiaty?

Plaża to wg wielu badań najbardziej relaksujący plener

>>> Kto? - a więc aktor / aktorzy. Kto będzie brał udział w Twojej przygodzie? Stwórz bohaterów, nadaj im jakąś tożsamość i oczywiście wygląd. Możesz ich też wziąć żywcem z rzeczywistości lub też z jakiegoś filmu. Może to być jedna osoba lub więcej - w zależności, co sprawia Ci większą przyjemność.

>>> Co i jak? - a więc akcja. Pomyśl, co moglibyście razem robić i w jaki sposób, aby dostarczyć sobie możliwie jak największej rozkoszy fizycznej i psychicznej. Podziel akcję na etapy: gra wstępna, namiętne i łagodne pocałunki i harocorowy seks na końcu ze spektakularnymi wytryskami. Zobacz to wszystko dokładnie w swojej głowie i zaplanuj przeżywanie tego. Określ, co możesz czuć i co czujesz na myśl, że to robisz. Inspiracją mogą być nie tylko filmy porno, ale też Twoje życie, literatura czy cokolwiek innego.

3. Intensyfikacja. Każde wyobrażenie składa się z trzech poziomów: wizualnego, słuchowego i czuciowego. Spraw, by obrazy były duże, wyraźne, bogate w szczegóły, kolorowe, ruchome, trójwymiarowe, głębokie i o dużym kontraście. Chodzi o to, byś pobudził swój mózg w maksymalny sposób. Za każdym razem pracuj nad tym, aby jakość Twoich obrazów była jeszcze wyższa.

Podobnie z dźwiękami - usłysz wszystkie odgłosy, które są charakterystyczne dla genialnego seksu: cmokanie, jęczenie, mlaskanie, plaskanie i odgłosy rozkoszy. Możesz dodać czyjeś zachwyty, przekleństwa, komplementy - czy co Cię tylko nakręca.

To samo dotyczy kinestetyki, a więc poziomu czuciowego wyobrażenia. Poczuj ciepło ciała, z którym się kochasz, poczuj jego fakturę, smak i zapach, poczuj każdą żyłkę na jego ramionach, sterczące sutki czy twardość jego sprzętu, poczuj wilgoć tam, gdzie pragniesz ją mieć, poczuj to radosne tarcie, smyranie, głaskanie i łaskotanie. Poczuj go w sobie lub siebie w nim, poczuj to, co pragniesz poczuć.

Cały trik z intensyfikacją polega na tym, że im dokładniej sobie to wszystko wyobrazisz, im więcej szczegółów dodasz oraz im bardziej wiarygodną i spójną fantazję stworzysz, tym bardziej Twój mózg będzie pracował tak, jakby to działo się naprawdę. A co za tym idzie - odpowiedź Twojego ciała będzie bardziej autentyczna i mocna. Pozwól więc reagować swojemu ciału na to, co dzieje się w Twoich myślach. Skrupulatnie i systematycznie dokładaj nowe elementy fantazji na zmianę na wszystkich trzech poziomach - tak, aby wzbogacać ten wirtualny świat, w którym uprawiasz najlepszy na świecie seks z kim tylko chcesz.

4. Prawdziwe emocje. Im lepiej idzie Ci z intensyfikacją, tym bardziej Twój umysł zacznie odpowiadać emocjonalnie. Jak podkreśla jeden z praktyków - to kluczowa sprawa jeśli chodzi o osiągnięcie mentalnego orgazmu. Masz poczuć nie tylko seksualną rozkosz, ale też pożądanie, namiętność, bliskość i czułość. Jeśli to Cię kręci, wywołaj w sobie zazdrość, zachwyt, zaimponowanie. Podobno z takiego koktajlu emocjonalnego wyłaniają się najlepsze orgazmy.

5. Dotykaj siebie. Ok, dziwna rada jak na instruktaż orgazmu bezdotykowego. Dotykaj swojego ciała, ale penisa i jąder nie ruszaj. Byłoby za łatwo ;) Ciało natomiast będzie wymagać od Ciebie kręcenia się, wiercenia i głaskania. Poddaj się temu.

6. Nic na siłę. Nie skupiaj się na samym osiągnięciu orgazmu, lecz na zabawę procesem. Twoje mięśnie powinny być rozluźnione a całe Twoje ciało powinieneś oddać swoim dzikim wyobrażeniom. Natomiast Twoje "chcenie" orgazmu mogłoby je napiąć. Orgazm nie jest tu celem samym w sobie, ale skutkiem ubocznym Twojej fantazji, więc zostaw bieg wydarzeń swojej fizjologii - gdy osiągniesz mistrzostwo w intensyfikacji i wzmacnianiu swoich doznań, ciało samo będzie wiedzieć, kiedy uruchomić procedurę spustu.

7. Daj sobie 20 minut. Podobno "profesjonalistom" wystarczy 3-4 minuty, aby dojść, ale jeśli Tobie nie uda się w 20 to po prostu skończ to tak, jak zawsze - uda się następnym razem :-)

A pewnego dnia (lub nocy), gdy to się stanie, efekt powinien być taki, jak na obrazku po prawej.

Co to zmienia?


Wielu facetów twierdzi, że doznanie świadomego, myślowo sterowanego orgazmu zmienia ich życie seksualne na plus. Lepiej kontrolują swoje podniecenie i potrafią je intensyfikować na życzenie. Wielu z nich uważa także, że orgazm powodowany czysto fizycznymi bodźcami staje się mało atrakcyjny w porównaniu z  orgazmem myślowym - ten myślowy bowiem jest bardziej wyszukany, wyrafinowany, osiągnięty nie ruchami ręki czy ustami partnera, lecz złożonym i bogatym wewnętrznym życiem erotycznym i skomplikowanymi procesami umysłowo-jądrowymi. Taki orgazm wymaga praktyki, koncentracji i kreatywności. Lecz żyjemy tylko raz, więc czy nie warto się o niego postarać..?

Życzę powodzenia w osiąganiu myślowych wielokrotnych orgazmów :)

Pozostałe wpisy dotyczące inteligencji seksualnej dla gejów:


Moda na wielokrotne męskie orgazmy - trening rozkoszy
Pornografia i popkultura wyostrzyły nasz seksualny apetyt. Nie tylko kobiety chcą dochodzić wiele razy - również faceci o tym marzą. A pewnie Geje już w szczególności :) Pytanie tylko - czy to w ogóle fizjologicznie osiągalne?


Męski punkt G i orgazmy analne - prezenty Boga dla gejów
Wszystkie niesprawiedliwości, jakich doświadczamy od wieków jako geje, Bóg postanowił nam wynagrodzić - dając nam męski punkt G (jak Gej!). I nie, żeby heterycy go nie mieli, bo też go mają. Ale słyszałem, że jakoś nie spieszy im się go odkrywać. Dlaczego? Bo jest ukryty w... odbytnicy :)

8 komentarzy:

  1. Wszystko dobrze, ale ten chłopak w filmie ma na sobie bokserki - gdyby ich nie miał, byłby bardziej wiarygodny. Bywa, że samo pocieranie o materiał już wystarczy przy dużym podnieceniu, więc moim zdaniem nie jest to dobry przykład.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z poprzednią wypowiedziom, bokserki raczej miały tu bardzo duży wpływ na osiągnięcie przez niego orgazmu.

    OdpowiedzUsuń
  3. To wideo które zamieściłeś zostało usunięte. Znalazłem inne:
    http://www.manhub.com/watch/42298/hunk-makes-himself-cum-without-touching-it/

    OdpowiedzUsuń
  4. Kisdyś miałem takie przeżycie podczas snu. Sen miał oczywiście charakted erotyczny. Orgazm czułem w całym ciele, był tak intensywny, że obudziłem się. Przez ok 30 sek jeszcze odczuwałem ten orgazm, który już we śnie trwał dosyć długo. Nie macie pojęcia jaki szok wtedy przeżyłem... ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też przeżyłem takie coś
    Jestem gejem <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja miałem wiele snów erotycznych a w 3 miałem orgazm i się obudziłem mokry i lepki. Ale to bylo przeżycie

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja takie coś mam, wyobrażam sobie że robię to z nieznajomym, i mam wilgotne krocze od śluzu

    OdpowiedzUsuń
  8. Powiem tak: Cały czas próbuję osiągnąć taki orgazm w myślach, trenuję to od chyba dwóch-trzech miesięcy. Wiem, że to możliwe. Pamiętam gdy chodziłem do 2 gimnazjum koledzy na informatyce zaczeli oglądać pornosy (facet se poszedł no co:P) Na początku tego nie rozumiałem. Jednak któregoś dnia w klasie usiadłem tyłem do innych (w ogóle kompy były porozdzielane deskami...) Poczułem wtedy jakiś impuls, nie widziałem dokładnie czego chce bo nie miałem żadnego pojęcia o tych sprawach :D Postanowiłem sobie zagrać w jakieś rozbierane gierki. Na początku ekscytowałem się tym, że robię coś niedozwolonego. Oglądam kobiece biusty i cipki (sorki wolę kobiety ale toleruję gejów :) - nic do nich nie mam. heh:P
    Jednak w te gry kazała mi grać podświadomość ;> Jak się okazało wcześniej nic nie wyprawiałem z moim małym koleżką i w końcu coś gdzieś się przełamało. Zacząłem wchodzić na zdjęcia, patrzyłem jak różne panie się rozbierają. Oglądałem tego co raz więcej, zaczęło mi się podobać, wyobrażałem sobie, że to się dzieje obok mnie. Trwało to parę minut aż w końcu poczułem wilgoć w majtkach. To jeszcze nie był orgazm ale ta wilgoć uświadomiła mi, że chcę to oglądać dalej, po niej wiedziałem już do czego to zmierza. Czułem jakbym miał zrobić siku :D aż w końcu puściło. Odczułem jakby grudkowaty płyn przepływał przez mojego penisa. Mógłbym to porównać wtedy do wysikania się po 3 dniach trzymania. Potem przez kilka godzin czułem uczucie jakby wypróżnienia i spełnienia. To był ten jeden jedyny raz kiedy mi się udało.

    OdpowiedzUsuń

Umieszczanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu (w menu na górze). Musisz liczyć się z tym, że - jeśli Twój komentarz nie spełni jego warunków - nie pojawi się na tej stronie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

TOP 10 miesiąca